Na początku zaznaczę, że to nie bajt.Pisze tutaj, bo nikt z mojego otoczenia o tym nie wie. Postaram się nakreślić sytuacje jak najbardziej się da. Jestem różowym paskiem lvl 26. Od 6 lat mam układ z jednym mężczyzn, który kupuje ode mnie używane skarpetki i znoszone buty. Napisał do mnie jak byłam na studiach na Instagramie czy nie chciałabym mu ich sprzedawać. W przeciągu miesiąca dostaje ode mnie 3 paczki ze skarpetkami i czasami butami w zamian za hajs. No i się zgodziłam. Nie mamy żadnej relacji, nigdy nie wysyłałam mu nudesów, mało też rozmawiamy, a jeśli już to o tym kiedy wyślę i czy paczka przyszła lub, czy był zadowolony. Jedyne czego chce ode mnie to właśnie skarpetki i buty. Nie ukrywam jest to ładna kwota, która wpada do mojego budżetu i raczej nie chciałabym, póki co z tego rezygnować. Mam pracę, ale dodatkowe 3k są fajne.W międzyczasie byłam w związkach i nigdy nie mówiłam o tym skąd mam dodatkowe pieniądze. Ale sytuacja się trochę zmieniła, bo aktualnie jestem w bardzo poważnym związku, podejrzewam, że mój chłopak mi się oświadczy na naszych najbliższych wakacjach. No i on nie wie o moim dodatkowym źródle dochodów. Chciałaby mu powiedzieć, ale się boję, że się ze mną rozstanie. Jak mu o tym powiedzieć? Czy w ogóle mu powiedzieć? Jak wy byście zareagowali na to, że wasza partnerka sprzedaje swoje używane skarpetki?#zwiazki #slub #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowypaskow #zareczyny #seks

