Opublikowane
W przeszłości myślałem o zostaniu psychologiem, bo mam taki charakter, który pasuje do tego zawodu. Doznałem różnych przykrości i mi się odechciało. Teraz zobaczyłem jakie obszerne i dotkliwe skutki ma złe postępowanie dla całego otoczenia.Siedze teraz i się zastanawiam. Dlaczego ktoś miałby wzmacniać innych ludzi, jeśli w rzeczywistości inni ludzie są konkurencją w różnych dziedzinach życia? Zasoby są przecież ograniczone, a wiele osób jak kogoś nie potrzebuje to zostawia. Prymitywnie podchodząc do tematu to chodzi o to, że zdobyć zasoby w celu przekazania genów dalej. No więc jak to jest z tematem bycia altruistą? Poza poczuciem, że jestem dobry, bo w sumie co z tego?Może mi ktoś to wyjaśni?#pytanie #psychologia
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@10129 bo jestem człowiekiem empatycznym, który nie ocenia z góry innych. W sporach dobrze się czuję w roli mediatora. Nie mam też skłonności do zazdrości, a wolę podnosić ludzi w górę, a nie w dół. Złych ludzi postrzegam jako zagubionych. Mam też skłonność do filozofowania, miałem w przeszłości nawet zostać księdzem,a jestem ateistą.Lubię pracę z ludźmi.Problem w tym, że doświadczyłem wielu przykrości ze strony innych i to budzi we mnie niechęć.Czucie się lepszym, bo pomagam? To jest przecież jeden z objawów narcyza społecznego, który pomaga z myślą o dobrej opinii.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clngh05ad01sf0m45aeojyyy8

Dodane: 7 października 2023 - 22:10:58
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy