Ja pier… miałem wczoraj bardzo konkretny sen ( ͡° ͜ʖ ͡°) śniło mi się, że peklowałem w hotelu moja przełożona (bardzo zadbana, rozwódka, 50+, ja lvl 29 to też istotne chyba). Pracuje w tym miejscu od ponad dwóch lat, babeczka od samego początku jest do mnie mocno pozytywnie nastawiona, często idzie mi na rękę, załatwia coś za mnie. Średnio raz, dwa razy do roku organizowane są konferencje zawodowe na 2-3 dni, w tym roku i ja i ona zostaliśmy w robocie. Było bardzo dużo pracy, ale pół żartem pół serio gdzieś było rzucone, że za rok my jedziemy, a reszta zostaje. Patrzę ostatnio na listę szkoleniową, a tam nasza dwójka ( ͡° ͜ʖ ͡°). Robota jest najlepsza ever, w poprzedniej z-----------m dwa razy bardziej, za dwa razy mniej. I tak zastanawiam się czy zostawić to wszystko w sferze marzeń czy w razie czego iść na żywioł? Za miesiąc organizuje domówkę - może zostać pomóc posprzątać? #praca #sny #dylemat

