Na wstępie, wizytę z jakimś adwokatem będę dopiero ogarniał po tym długim weekendzie.Jest nieruchomość otrzymana proporcjonalnie w spadku. Cześć z tych osób wzięła i się interesowała nieruchomością, spłacała swoją część kredytu, partycypowała w kosztach bieżących, a część miała wywalone. W międzyczasie mieszkały tam 2 osoby, które wyremontowały co gorsze pokoje, kuchnie i łazienki, bo stan był trochę tragiczny. Nagle wyszło, że 3/4 osoby nie chcą brać udziału w tym wszystkim i chcą się spisać na kogoś z pozostałych tj. przepisać swoją część, zgarnàć hajs i mieć z głowy. Oczywiście nie wspominały nic o wcześniejszych niespłaconych długach, o nie partycypowaniu w kosztach itp., oczekują czystej kasy. Przy wycenie rzeczoznawca na pewno krzyknie więcej, no bo kilka pomieszczeń jest odremontowanych za które płaciły tylko co którzy tam mieszkają, plus jest w dobrej lokalizacji i mieszkania/domy ostatnio idą tylko w górę. W takim przypadku koszty remontów, kredytu hipotecznego też są uwzględniane i dzielone proporcjonalnie do tego co się innym należy? Czy to jest na zasadzie jak dom był stary i mało warty to nieważne, jak został wyremontowany i nabrał wartości to trzeba „przez głupotę” im więcej spłacać (remont)?Niestety osoby są mało ugodowe i chcą się tego pozbyć jak najszybciej więc stwierdziły że albo przepisują gdzieś dalej obcym ludziom/na jakąś fundację albo chętne osoby z rodziny im płacą najlepiej w jednej racie co jest trochę problematycznie żeby wyciągnąć kilkanaście tysięcy w ciągu tygodnia czy dwóch. #rzeczoznawca #wycenamieszkania #prawospadkowe #prawo #

