Na wstępie, wizytę z jakimś adwokatem będę dopiero ogarniał po tym długim weekendzie.Jest nieruchomość otrzymana proporcjonalnie w spadku. Cześć z tych osób wzięła i się interesowała nieruchomością, spłacała swoją część kredytu, partycypowała w kosztach bieżących, a część miała wywalone. W międzyczasie mieszkały tam 2 osoby, które wyremontowały co gorsze pokoje, kuchnie i łazienki, bo stan był trochę tragiczny. Nagle wyszło, że 3/4 osoby nie chcą brać udziału w tym wszystkim i chcą się spisać na kogoś z pozostałych tj. przepisać swoją część, zgarnàć hajs i mieć z głowy. Oczywiście nie…