Siadajcie przegrywy, opowiem Wam historię. Mam kolegę, nazwijmy go roboczo Tomek - Tomek jest facetem lekko atletycznej budowy ciała, z ryja dałbym mu 5/10, intelektem nie świeci - nie pogadasz z nim o tematach górnolotnych, pracuje i zarabia grubo ponad średnią krajową. Jest trochę porywczy, do bitki wystarczy błahy pretekst ale zawsze jest to sprawiedliwy wpier... Nie szanuje kobiet, uważa ich większość za idiotki i tępe dzidy. W rozmowach co 3 słowo to"kur#@". Oczywiście nie ma życiowej partnerki ani dzieci to tyle z jego dobrych cech :D Tomek ćwiczy i wygląda bardzo dobrze, włosy zawsze obcięte - perfum zawsze użyty, ma mnóstwo znajomych i jest wśród nich bardzo lubiany i postrzegany jako osoba zabawna - można z nim konie kraść jednym słowem. Tomek aktualnie spotyka się z 7 kobietami równocześnie. Ślinią się do niego kobiety w przedziale 16 do 50. Dosłownie większość kobiet które stają na jego drodze po 10s kontaktu wzrokowego i zobaczeniu jego uśmiechu wymiękają w kolanach i po 1 spotkaniu przychodzą na kolejne bez majtek. Tomek ustala sobie grafik spotkań na tydzień w przód, zdarzają się dni kiedy spotkań ma dwa. Część dziewczyn wie o istnieniu innych druga część myśli że są tymi jedynymi i po 3-4 miesiącach kiedy zaczynają chcieć "czegoś więcej" zostają spławione, co lepsze część z nich wraca wręcz na kolanach byleby tylko je puknął. Znam gościa od 30 lat, od około 3 lat po nieudanym długim związku zmienił podejście i korzysta. Znam na jego temat zdanie kilku kobiet, są to moje znajome które widziały go raz czy dwa w moim towarzystwie - nie kryją się z tym że by go obrobiły jeśli tylko nadarzyłaby się taka okazja. #przegryw #blackpill #zwiazki

