Wiem ze to smiesznie zabrzmi ale co jakis czas jestem oczarowany tym ze zyjemy w czasach gdzie moge porozmawiac z kims z drugiego konca swiata w czasie rzeczywistym. Ludzie przez milenia zyli i umierali wsrod pewnej grupy osob i nie wiedzieli jak inne osoby zyja. A teraz, internet, globalna wioska, umozliwia mi zadzwonic i pogadac z kolega z Kanady a pozniej z kolezanka z Japonii. Moge sie poklocic z wykopkami a pozniej spytac sie sklepu w Australii czy dostaczaja te czesc do Europy.Wiem ze social media i ten internet spowodowal ze niby wszyscy jestesmy na wyciagniecie reki ale tak naprawde kazdy jest samotny bo relacje staly sie plytkie . Ale dla mnie to i tak jest niesamowite ze jeszcze 70 lat temu, moj dziadek co mial wtedy 15 lat, nie mial zadnych szans by porozmawiac z Chinczykiem czy z Marokanczykiem. Teraz moge wskoczyc na jakis discord i ot tak zagadac i umowic sie na partyjke Apex.Co jakis czas sobie to uswiadamiam i nie moge w to uwierzyc. Zaluje ze nie dozyje momentu gdzie taka komunikacja bedzie mozliwa pomiedzy planetami-koloniami (o ile fizyka pozwoli).Wiem ze to smieszne ze sie tym jaram ale to jest mindboggling. #przemyslenia #internet

