Wiem ze to smiesznie zabrzmi ale co jakis czas jestem oczarowany tym ze zyjemy w czasach gdzie moge porozmawiac z kims z drugiego konca swiata w czasie rzeczywistym. Ludzie przez milenia zyli i umierali wsrod pewnej grupy osob i nie wiedzieli jak inne osoby zyja. A teraz, internet, globalna wioska, umozliwia mi zadzwonic i pogadac z kolega z Kanady a pozniej z kolezanka z Japonii. Moge sie poklocic z wykopkami a pozniej spytac sie sklepu w Australii czy dostaczaja te czesc do Europy.Wiem ze social media i ten internet spowodowal ze niby wszyscy jestesmy na wyciagniecie reki ale tak naprawde…