Muszę się uzewnętrznić bo mnie zaczyna nosić. Za chwilkę kończę 34 lata, więc jestem członkiem #wykop30plus i wraz z wiekiem coraz bardziej irytuje mnie ogólnie pojęte podejście w stylu "ten wiek, w którym masz ulubioną gąbkę do zmywania" albo "mam kolano zdrowe i chore zamiast prawego i lewego" czy w innej, podobnej formie. Nawet nie do końca jestem w stanie zrozumieć czemu ma to służyć - czy to jakiś żal, że nie jest się już młodym, czy wręcz przeciwnie i jest to celebracja tego, że osiągnęło się mityczną dorosłość?Z mojej perspektywy, przekroczenie tej magicznej bariery wcale zbyt wiele w moim życiu nie zmieniło. Owszem, zmiany nastąpiły, ale nie są one konsekwencją wieku, a raczej sumą doświadczeń i nabytej po drodze wiedzy. Tak, mam kolano chore i zdrowe, ale w wyniku kontuzji zacząłem je rozdzielać przed dwudziestką. Tak, mam moją "domyślną" gąbkę do zmywania naczyń, ale mam tak od mniej więcej 15 lat, kiedy przestałem mieszkać w rodzinnym domu. Z pewnością robię wiele rzeczy, które należą do domeny czterdziestolatków, jednak wciąż robię też wiele rzeczy, które robiłem będąc nastolatkiem czy dwudziestoparolatkiem. Do niektórych porzuconych rzeczy wracam, inne odpuszczam. Mam wrażenie, że z cechami 30+ najbardziej utożsamiają się osoby, które zaczęły poważną pracę, pozakładały rodzinę i w efekcie utraciły wszystko, co było związane z ich latami młodymi - chlanie, imprezowanie, granie, randkowanie, rozwijanie swoich pasji i zainteresowań, co w połączeniu z kiepskim prowadzeniem się za młodu sprawia, że błędy młodości zaczynają dawać pierwsze objawy, więc przechodzą w drugą skrajność. Kiedyś bycie czterdziestolatkiem stanowiło o przekroczeniu pewnej mitycznej bariery wieku, według której kończy się młodość i zaczyna się wchodzenie w dojrzałość czy wręcz starość, zaś bycie trzydziestolatkiem zawsze kojarzył mi się ze szczytem rozwoju ludzkiego organizmu i tym złotym wiekiem, kiedy ma się już ogarniętą głowę, ale również wigor i rześkość. Nie wiem, skąd nagle nastąpiła taka zmiana poglądu i teraz 30+ są nowymi czterdziestolatkami.Tak, wiem, że odpowiadam na memy, ale one z dupy się nie biorą.

