Kilka miesięcy temu różowa ze mną zerwała. Źle się układało pod koniec związku i to była kwestia czasu. Od czasu zerwania moje życie zaczęło się układać, odniosłem poważny sukces zawodowy, na który poświęciłem większość czasu, przez co miałem mniej czasu dla niej. Początkowo tęskniłem. Teraz czuję się świetnie i spełniam swoje marzenia, a ona stoi w miejscu.Utrzymywaliśmy sporadyczny kontakt przez wspólne grono znajomych. Odkąd dowiedziała się o moim życiowym awansie, całkowicie oszalała. Dowiedziałem się, że zaczęła rozpowiadać o mnie nieprawdziwe historie i część z tamtych osób w to uwierzyła. W większość mam wywalone, ale jedna z tych osób to wieloletnia koleżanka, którą znałem długo przed różową i przez jej bzdety odwróciła się ode mnie i nazwała potworem.Tak czy siak, próbuje mi zniszczyć życie przez swoją zazdrość. Skonfrontowałem ją z tym, nie odpowiedziała, zablokowała na wszystkich platformach. Nigdy nikomu źle nie życzyłem. Nie wiedziałem jak to jest, kogoś nienawidzić. Teraz już wiem.Ale po kilku dniach przestałem się tym przejmować. Wiem w jakim miejscu jestem i w jakim ona. I wiem, że ona będzie stać w miejscu jeszcze przez długi czas, a ja będę parł do przodu. Pamiętajcie mirasy, że zerwanie to może być najlepsza rzecz, jaka was spotka w życiu.#zwiazki #rozowepaski #samotonosc #oswiadczenie #gownowpis

