Mirki nie wiem czy to jakaś depresja czy po prostu obniżenie nastroju. (Anon 21 lvl)Jestem na drugim roku studiów związanych z nieruchomościami i planowaniem przestrzennym. Nie wiem czy dobrze wybrałem. Przeglądałem oferty pracy dotyczące kierunku, którego studiuje i prawie nic nie ma ciekawego. Nawet powiedziałbym, że 3/5 ofert w moim regionie, więc ciężko bym powiedział. Najgorsze jest to, że nie potrafię znaleźć jakiegoś konkretnego zainteresowania i bardziej interesuję się wszystkim i niczym, czyli mam jakąś wiedzę na jakiś temat, ale gdybym miał się porównywać do osoby, która w tym siedzi to nic przy niej nie wiem.Talentów też, żadnych nie mam, przynajmniej nie odkryłem. Zazdroszczę tym, którzy ogarniają język i udzielają za to korepetycji. Mój poziom w angielskiego jest taki, że mieliśmy zadanie na kolosie i trzeba było uzupełnić dialog. Jednym z nich było, że jedna osoba mówi "Thank you for help" i mieliśmy odpowiedzieć na to 3 wyrazami, to napisałem "No problem bro" zamiast "you are welcome". W normalnej codziennej mowie by to przeszło. Druga sytuacja: Jedna osoba częstuje gulaszem. Druga odpowiada, że nie lubi koniny i mieliśmy to uzupełnienia " I'm ..........". Zamiast napisać "afraid" to napisałem "vegetarian". XDSzukam pracy w czasie studiów, żeby coś dorobić, odłożyć na czarną godzinę, spełniać podróżnicze marzenia . Próbowałem jako dostawca jedzenia, to powiedzieli mi, że zmieniają strategię i nie będą robić żadnych dostaw już, a jak zobaczyłem knajpę na pyszne.pl to nadal realizują dostawy do domu. Druga próba to była praca na stacji Obajtka. To kierownik po godzinie mi powiedział, że się nie nadaje do tej pracy i sobie nie poradzę. Szukałem pracy w Burger Kingu, to parę dni po rozmowie mi powiedzieli, że nie są w stanie podjąć ze mną współpracy. Byłem dzisiaj na rozmowie jako opiekun nad papugami i mają mi dać znać do końca przyszłego tygodnia, więc zobaczymy.Po tych wszystkich próbach mam jakieś dylematy, że nie chcą mnie w gównorobotach, a co dopiero w jakieś normalnej pracy. Bardzo mnie te sytuacje zniechęciły i myślę czy do czegokolwiek się nadaje. Czasami coraz trudniej mi się zasypia, uczy i czasem krzyknę na swoich bliskich, bo mam już dosyć, że sobie nie radzę. Coraz częściej płaczę po nocach, kiedy próbuje zasnąć. Czasem mam wrażenie czy tego wszystkiego nie pierdolić i rzucić wszystko, ale wiem, że te problemy przejdą na moją rodzinę, a wiem, że bardzo mnie kochają i nie chcieliby mnie stracić.Nie chciałbym iść na terapię i boję się komukolwiek o tym powiedzieć. Nie chciałbym, żeby rodzina i przyjaciele dowiedzieli się o tym, bo też może im być ciężko oswoić się z tą informacją#depresja #smutnazaba #studbaza #pracbaza

