#zdrowie #lekarz #medycynaNa wstępie zaznaczam, że jestem pod opieką lekarską. I właśnie zakończyłem pełny proces badań diagnostycznych (gastroskopie, jakieś białka, krew, itd SIBO, FIBO, aż po kolonoskopie) i mam problem, bo żadne z tych badań nie mówi co mi jest, a na pewno nie mówi jak to naprawić xD jedyne co to wyszło w phMetrii, że faktycznie mam refluks, ale z gastroskopii wynikało, że go nie mam. I właśnie wracam z kolonoskopii, która jest prawidłowa więc to jest mój problem, bo już się spodziewam jak owocna będzie kolejna wizyta u gastrologa. Może ktoś ma jakieś pomysły.Natomiast większym problemem są dla mnie jelita, bo mamy taki zbiór faktów:- mam adhd z autyzmem (zdiagnozowane później), więc odczuwam inaczej emocje, ból, głód (wcale lub prawie wcale ich nie czuję na poziomie psychicznym) co przyczyniło się do powstania problemu- mam jakieś skłonności do wzdęć (pewnie genetyczne)- w liceum jak zmieniły mi się warunki (gimnazjum blisko z obiadami -> liceum bez i długie dojazdy) to nic tam nie jadłem i byłem ciągle odwodniony, głodny [jako stany organizmu], a do tego zaciskałem pasek dosłownie do maxa (nie czułem bólu, a spodnie się dobrze trzymały) na dodatek jak zaczęły mi się problemy i skorzystałem z publicznej toalety po raz pierwszy (kilka razy) to złapałem pasożyta xD- objawy główne (połowa liceum) to problemy z wzdęciami typu brzuch rośnie, które się wyzwalają po ubraniu długich spodni z paskiem lub bez (opinanie brzucha), wtedy też (pewnie od wzdęć) pojawia się większe parcie na wydalanie. I też wynikiem tych rzeczy jest bardziej rzadki stolec, na początku to były w zasadzie bardziej biegunki, ale jak trochę poprawiłem dietę i minęło sporo czasu to jest bardziej kleisty jak masa na ciastka np amerykańskie (trochę mniej gęste) ale bardzo bardzo rzadko jest stały i suchy- objawy po no to umiarkowana wersja tego co wyżej ale czasem jest lepiej, czasem gorzej. No i zwykle mam wzdęty brzuch (czy to od jedzenia czy czegoś innego), jakbym podał wagę i zrobił zdjęcie brzucha to ciężko by było uwierzyć xD - dodatkowo nie pamiętam abym miał takie problemy w dzieciństwie ale teraz bardzo źle znoszę wprowadzanie dodatkowego "powietrza" do przewodu pokarmowego (np gazowane napoje, spożycie zupy i łykanie potwietrza, itd). - objawy dodatkowe. Od podobnego czasu mam refluks/problemy refluksowe. Ale przez długi czas nie byłem tego świadomy, bo chodziłem do laryngologów z objawami i mi mówili, że to alergia. Nie wiem czy powiązane, czy tak wyszłoJakieś pomysły?

