Kupilem mieszkanie pod presja rodzicow i wynajem sie nie oplaca, zero znajomych, samotnosc dobija, miasto juz znam na wylot. Zaluje tej decyzji, siedze teraz sam i placze. Moglem wyjechac za granice, nie mialem nic do stracenia, po co siedziec w tym kraju. Mam mysli samobojcze od kiedy mieszkanie kupilem. Chcialbym miec swoj dom i psa, dziewczyne, znajomych ale nigdy sie to nie wydarzy. Nie mam ochoty zyc. Ciezko mi nawet pojsc po zakupy. I co, mam brac leki zeby przymknac oko na beznadziejne zycie? #samotnosc #zalesie #przegryw

