Kończę wybielać zęby metodą nakładkową i czy to możliwe, że moich zębów nie da się za bardzo wybielić? Oraz czy to możliwe, że zabiłem zęba?Nie widzę zbyt dużej różnicy w kolorze (dentystka określiła przed zabiegiem kolor na A2), nie wiem, czy mogłem zepsuć efekt jedzeniem bagietek z mąki 2ab z biedronki w czasie wybielania. Wszystkie produkty jakie jadłem brałem z listy do białej diety, zresztą mam spore problemy z trawieniem, więc i tak często jestem na takiej diecie, ale boli mnie to, że nie zacząłem szperać co zawiera mąka 2ab, że zawiera karotenoidy i obawiam się, że mogło to psuć efekt.Możliwe to jest?Mam też obawę o to, czy "zabiłem zęba", bo mam ogólnie popękane szkliwo przez używanie latami past wybielających oraz szczoteczek z twardym włosiem - wiem straszny idiotyzm, ale nikt mnie nigdy nie uczył co robić z zębami. Dentystka powiedziała, że jak będzie mnie bardzo bolało przy wybielaniu to żebym wtedy zadzwonił do niej i obgadamy sprawę.No bolało mnie, takie prądy przechodziły, ale sobie myślę, nie jest to taki bardzo duży ból to wytrzymam.4 dni było tak samo, a w 5 dniu wybielania nie czułem jedynki, która ma najbardziej zniszczone szkliwo. Wystraszyłem się tego i 6 dnia nie wybielałem. Dziś jest 7 dzień i pomyślałem, że ominę tego zęba i skończę po prostu ten środek do wybielania.Czy mogło tak się stać, że doszło do matwicy zęba? Oraz mam spore zastrzeżenia do tego, czy faktycznie dobrze to robiłem, czy dobrze zostały wykonane nakładki. Bo jak nałożyłem żel i założyłem je to żeby przylegały musiałem mieć lekko zaciśnięte zęby, inaczej odchodziło na zębach trzonowych i przedtrzonowych - za sztywna nakładka była.Ogólnie jestem zły na to jak to wszystko poszło, dziąsła cofnęły się lekko (ale może to dlatego, że żel miał z nimi kontakt i podrażnił je), pieniądze w błoto, możliwe, że ząb zabity. Cały tydzień ból zębów.#stomatologia #wybielaniezebow #dentysta #zalesie

