Opublikowane
#depresja #pracbaza #przegryw Cześć mirki. W skrócie czuję, że przegrałem.Przez wiele złych decyzji w życiu, głównie z wyborem studiów, pracy itp. wylądowałem w ciężkim miejscu. Mam 29 lat, około 6k netto w korpo (czasem dorabiam przy jakiś eventach to dostaje na czarno jeszcze 700/800 zł) i około 30k oszczędności. Żadnego spadku, domu, mieszkania, działki od nikogo już nie dostanę, tak się życie ułożyło i nie mam tego za złe. Natomiast kompletnie nie widzę nadziei na zwiększenie zarobków. Bardzo chciałbym wejść w branżę IT, ale pomimo kończenia różnego rodzajów kursów nie mogę znaleźć nigdzie pracy jako entry/junior. Chciałbym zacząć od samej analityki danych bo znam SQL i zaczynam poznawać Python'a ale też próg wejścia jest za duży. W obecnym korpo też bardzo ciężko się zaczepić. Tracę pomału nadzieję.Na spotkaniu ze znajomymi już prawie każdy kupił lub wziął kredyt na mieszkanie. Niektórym pomogli rodzice, niektórzy po prostu już się dorobili po od 20 roku życia dobrze prowadzą swoją ścieżkę zawodową i po prostu ciężko na to zapracowali. Mi tego wszystkiego bardzo ciężko się już słucha.Przez to wszystko bardzo zaczynam się wycofywać od znajomych, przestaję pomału wychodzić na spotkania, bo czuję że za nimi nie nadążam. A jak już wyjdę na spotkania to dochodzi do jakiś chorych sytuacji gdzie zaczynam zaciskać pięści lub się jakoś szczypać pod stołem bo tak mi z tym wszystkim źle. Czuję, że to ewidentnie pora już na terapię dla mnie, bo tego wszystkiego nie mogę unieść. Nie mogę sobie poradzić, że przegrałem, że nie wybrałem innych studiów, nie wybrałem innej pracy.Niczego od was nie oczekuje, potrzebowałem to po prostu napisać, spróbuje zapisać się na terapie. Może ktoś przynajmniej trochę pomoże mi poustawiać to wszystko w głowie.

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Jak cię to pocieszy to uwierz, że bywa gorzej. Nie warto patrzeć na innych. Ba.. nawet nie trzeba. Najlepiej pilnować swojego nosa.Np ja - praca w fabryce kurzu i brudu.4400 do ręki z premią ( mistyczny spawacz here) można powiedzieć, że rzeczy niemożliwe robię od ręki a na cuda chwilę trzeba poczekać. Z racji sytuacji rodzinnej nie mogę wyrwać się dalej w Polskę czy świat.Moje życie to praca, powrót do domu i wegetacja przed tv bo na nic innego nie ma czasu. Z wypłaty opłacam rachunki, jedzenie, paliwo (które zazwyczaj zużywam na trasie dom-praca-sklep-dom)Z przyjemności to czasem sobie pozwolę na kebaba lub pizzę :).. nie stać mnie na wakacje, czy jakieś małe podróże po Polsce. Jakbym miał porównywać się do kolegów, którzy wyjechali z kraju czy do większego miasta to bym się chyba wyhustal.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Chłop już tyra w smrodexie śmierdzącym od 6 w poniżeniu a tutaj panicz pracujący przy komputerku narzeka. W dupach się poprzewracało. Jakbym miał pracę siedząca w oszklonym budynku to bym się uczył i cisnął cały czas podwyższając kwalifikacje a jak nie to i tak można prowadzić normalne życie. Po smrodexach jedyne na co masz ochotę to browar i sen, nie ma mowy o prowadzeniu życia. Teraz sobie wyobraz taka sytuację i porównaj do swojej. O niczym bardziej niż o powrocie nie marzę i żeby się rozwijać w swoim kraju. Jeszcze ze dwa lata.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Rób co robisz do tej pory w korpo, głową muru nie przebijesz a w międzyczasie ucz się do tego IT i tyle. Nie ma czegoś takiego że się nie da bo się da tylko będzie Ci dużo trudniej niż jeszcze na przykład 5 lat temu.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkzr3p1x0cas37edfyv2rrjt

Dodane: 6 sierpnia 2023 - 20:02:10
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy