Opublikowane
Te przemyślenia muszę z anonima jednak napisać. Czuję się trochę samotny i chciałem kogoś poznać, ale tym razem tak na próbę chciałem pospotykać się z takimi zwykłymi, mniej atrakcyjnymi dziewczynami. No i słuchajcie mirki, nie da się. Byłem w sumie na kilku spotkaniach. Z niektórymi fajnie się pisało albo nawet gadało, ale po prostu nie ma tej chemii. Właśnie po pierwszym spotkaniu przechodzą mi chęci na kolejne. Jak ona nie ma w sobie tego czegoś, to w sumie zaczynam je tak jakby z automatu traktować jak zwykłe koleżanki. Często zdarza mi się patrzeć z zazdrością na te słodkie julczyska, które zawsze są zajęte albo niezainteresowane mną. Całe życie biegam za laskami, które mają mnie gdzieś. Staram sie być ciekawy i atrakcyjny, hojny, pomocny, stawiam im te drinki, kawy, obiady i nic ehh. Czy atrakcyjne laski ze mną robią to co ja robię z nieatrakcyjnymi laskami? Chyba tak, no niby brzmi fair... Wydaje mi się, że próbowałem już wszystkiego. Najbardziej chciałbym być po prostu sobą i znaleźć kogoś, kto się takim mną zainteresuje i mnie zaakceptuje, ale to chyba jest niemożliwe.#zwiazki #przegryw #samotnosc
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Kompletnie nie trafia do mnie idea spotykania się z kimś od początku znajomości. Większy sens widzę w tym, żeby najpierw kogoś jakkolwiek poznać w kontekście zupełnie neutralnym, koleżeńskim, a dopiero potem, ja ma się jakiekolwiek dane podjąć decyzję, czy warto z daną osobą coś spróbować.W pierwszym wypadku wszystko opiera się jedynie o kwestie czysto wizualne, do tego strona inicjująca będzie od samego początku znajomości zachowywać się tak, by się drugiej stronie przypodobać, a więc zachowania, które mogą być potem problematyczne będą na początku ukryte.W drugim wypadku można się najpierw dowiedzieć jak druga osoba zachowuje się naturalnie, jakie ma nastawienie do innych ludzi itd. Wtedy też kwestie czysto estetyczne mogą nieco stracić na znaczeniu.Mając do wyboru "wygląda zajebiście, ale charakter to będzie loteria" i "wygląda znośnie, ale zajebiście lubię jej towarzystwo" bez zastanowienia brałbym opcję nr 2.Problem tylko w tym, że żeby w ogóle były jakiekolwiek szanse na wystąpienie opcji nr 2, trzeba mieć w swoim otoczeniu niezerową ilość osób płci przeciwnej w odpowiednim wieku, z którymi ma się regularnie do czynienia. Po szkole/studiach nie jest to już takie proste, a dla wielu bywa już niemożliwe.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clpa5vc1b04z30m5b84zmmgjq

Dodane: 22 listopada 2023 - 20:32:06
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy