Opublikowane

Problemy z narzeczonym: Dlaczego ślub się opóźnia?

Kocham swojego narzeczonego, ale coś mi tutaj nie pasuje. Oświadczył mi sie 1,5 roku temu. Co poruszam temat terminu ślubu, to wymyśla jakąś datę i kończy dyskusję. Kiedy drążę o szczegóły to mówi, że ja mam za mało oszczędności i wpierw muszę zaoszczędzić na ten ślub. To fakt mam mniej oszczędności niż on, ale też nie chcemy dużej imprezy. Wiem, że jest to do ogarnięcia. Znowu wracam do tematu to wymyśla kolejny termin - tym razem maj 2027. Konkretna data? Sala? Nic, na razie jest zajęty czym innym. Ostatnio dwoje znajomych wzięło śluby po 6 i po 8 miesiącach od zaręczyn i to dało mi do myślenia. Chyba mój narzeczony opiera się jedynie na deklaracjach. Co myślicie?#zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski
28

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
@Leel00
Skończy się na tym, że jedno w knajpie będzie jadło krewetki, a drugie popijało darmową wodę?
U nas takie sytuacje kończą się tak, że oboje pijemy wodę - tym bardziej jak jest darmowa. Mój narzeczony nie przepada za wydawaniem pieniędzy, dwa razy obejrzy złotówkę zanim wyda. Ma tez problem z tym, żeby pozbyć się niepotrzebnych rzeczy i każdy najmniejszy grat wystawia na olx, żeby go spieniężyć.Chyba dlatego przeciąga ten ślub, bo nie chce tracić na to kasy. :(
Strach pomyśleć co będzie przy dzieciach.
No właśnie tutaj narzeczony też mówi, że nas nie stać. Że może kiedyś. Łącznie na rękę aktualnie mamy 14k na miesiąc.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Leel00
Wyjazdy na wakacje, tez płacone osobno. "Jesteśmy razem, jedziemy razem na wspaniały wypoczynek, ale ty płacisz za siebie".
No tak właśnie jest. Sprawdzamy na co nas stać. Dzielimy koszty na pół. Podczas wyjazdu korzystamy z aplikacji Splid i na koniec się rozliczamy. Nie do złotówki, ale mniej więcej, żeby było sprawiedliwie. Myślałam, że w innych parach też to tak wygada. Dużo kiedyś tutaj czytałam o tym, że kobiety wykorzystują mężczyzn i dlatego zawsze chciałam być fair. Teraz wychodzi na to, że jak mnie nie stać na połowę remontu, to narzeczony też nie chce się za to brać, bo nie chce wykładać ze swoich pieniędzy na nas sam. Tak jak pisałam mnie stać na mniej, mniej zarabiam, mam mniejsze oszczędności.
Jakieś wspólne cele, zainteresowania, marzenia?
Ja chce mieć dzieci, on nie wie. Oboje chcemy wspólny dom. Zainteresowania wspólne mamy.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@MargarynaPalma
a nie "wymusiłaś" na nim tych oświadczyn? Bo jeśli tak, to wiedz, że nigdy do ślubu nie dojdzie
Temat podjęłam ja, ale na zasadzie „jestem gotowa na kolejny etap, przyjęłabym zaręczyny” a nie „oświadcz się inaczej się żegnamy” a pierścionek dostałam 3 miesiące później. Nie miał z tym problemu, problemem chyba jest ślub.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Leel00
A to sorki - każdy za siebie płaci?Jak w knajpie.
Najczęściej tak. Zakupów spożywczych nie liczymy, ale inne wydatki już raczej tak. Partner ma samochód, ja nie mam. Jeśli mam potrzebę z niego korzystać to zawsze się pytam. Czasem słyszę odpowiedź „nie”, bo nie. Zawsze płacę za paliwo, ale nie dokładam się do napraw. Potem już sama nie wiem czy on jest nieżyczliwy czy ja za dużo bym chciała.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
precyzyjny-człowiek-73 pisze:
to jest taki rodzaj manipulacji, poczytaj sobie
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ym46c9imop5hbtn7k9u2kijg

Dodane: 4 czerwca 2026 - 13:52:29
Opublikowane

Autor był widziany4 miesiące temu
Zobacz wszystkie wpisy