Mam coś takiego ze swoim #rozowypasek, że jak mówię swoje przemyślenia, lub opinie, to nie spotykam się z akceptacją i dyskusją, ale że zdenerwowaniem, że nie uważam tak jak ona. Ze znajomymi ona tak nie ma. Ja z innymi tak nie mam. Pewnie jest tak, dlatego że jestem dla niej ważny i o każdym moim "złym" poglądzie myśli jak o czymś co by jej uwierało przez resztę życia. Mieliście podobnie? Co można na to poradzić? #zwiazki

