Jak czujecie się źle w swojej sytuacji, to pomyślcie sobie o mnie, poprawi wam się. Jestem tak spierdolony, że boje się nawet umówić na wizytę u psychiatry online, bo z nerwów, wstydu i emocji nie byłbym w sanie opowiedzieć o swoich problemach. Nawet dyskusji w internecie nie mogę prowadzić, bo boję się jak moje komentarze zostaną odebrane, a jak już coś napiszę, to mi serce wali jak młot kiedy zobaczę powiadomienie o odpowiedzi. Wyjście na klatkę schodową bloku to dla mnie jak wspinaczka na Mount Everest. Nawet ubezpieczenia nie mam, bo mnie wyjebali z UP 2 lata temu za brak stawienia się na wizytę w Januszeksie na rozmowę o pracę. I tak już mi leci szósty tok po liceum rok na neetowaniu. Czekam tylko na jakiś wylew czy udar, opcjonalnie zawał serca, żeby to się skończyło, bo sam się przecież nie zabiję. I na samobója jestem zbyt dużą pizdą. #fobiaspoleczna #przegryw #zalesie

