Opublikowane
Są tutaj jacyś late-bloomerzy, ew. stosując się do wykopowej nomenklatury ex-przygrywy?Jak sobie radzicie z brakiem doświadczenia w relacjach? Też macie jakieś takie zahamowania, że w sumie dopiero zaczynacie into związki, a gdyby spisać przeżycia miłosne potencjalnej drugiej połówki, to wyszłoby grubsze tomiszcze niż szczegółowy opis wojen punickich?Pytam o to serio, a pytam tutaj bo wstyd jak diabli takie tematy poruszać irl. Ale też nie chodzi mi o to, że chcę dziewicę czy zakonnice.Rzecz w tym, że jakoś ciężko utrafić takie normalne centrum. Bo ja nie mam problemu z dziewczyną, która normalnie miała związki w przeszłości, etc. Nie jestem jakimś purystą, po prostu strasznie mnie mierzi, że trafiam albo na dziewczyny dosyć rozwiązłe, które bez skrępowania opowiadają o FWB,ONS,ABC,ETC, albo trafiam na dziewczyny, które miały 2137 związków, gdzie najkrótszy trwał 6 godzin, a najdłuższy 3 miesiące. I powoli dostrzegam pewien wzór, który nie jest optymistyczny, bo zakłada że walidacja is hell of a drug i właśnie te skromne, szare dziewczyny ochoczo wskakują w ramiona bylekogo, nie mając takiego pola wyboru. Czy w przedziale 2x-2x, nie ma już normalnych dziewczyn? Takich, które liczbę partnerów pokażą na palcach jednej ręki, a staż tych związków zasugeruje, że myślą o temacie poważnie, a nie traktują tego jako krótkotrwały haj?Mam 24 lata i naprawdę nie mam zamiaru szukać partnerki w liceum xD, a na ten moment, nie wiem... jakiś taki straszny niesmak w ustach. Odstrasza mnie rozwiązłość i taka łatwość wskoczenia w kolejne relacje. I ponownie, nie mówię że chcę cosplayować szkolną miłość, żeby sobie zwrócić młodość, ja po prostu chciałbym żeby w tym związku była jeszcze minimalna cząstka niewinności, a nie znudzenie związkiem nr. 137 i używanie słowa konkubinat. O chorobach psychicznych i traumach to już nie mówię. Ciężki i przykry temat, ale to jest taka skala tego gunwa wśród młodych kobiet, że nawet z największą empatią, zaczynam być trochę cyniczny. Wojna na wschodzie się skończy i ukraińscy weterani, będą mieli zdrowsze głowy niż polskie kobiety chowane na ajfonach i tiktokach. Przepraszam za to zdanie, bo naprawdę nie chciałem żeby to źle zabrzmiało, ale to jest takie drugie dno i w takiej skali, że no nie mogę powstrzymać myśli uwolnionej. Jak człowiek te dwie dychy jest sam, to trochę tak jak z narkotykami, nie ciągnie, bo nie znasz efektów. I szczerze, nie wiem czy ostatecznie nie zostanę jakimś starym kawalerem, czy sobie po prostu nie odpuszczę. Tracę nadzieję, bo ja naprawdę nie uderzam do jakichś Julek, tylko do normalnych, skromnych dziewczyn i po czasie dowiaduje sie o dwucyfrowej liczbie "ex". Przecież to jest chore. Jak to obrazuje podejście do potencjalnej relacji? #zwiazki #kiciochpyta #zalesie
––

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clrxh9mx2002s0mtpglq2mag4

Dodane: 28 stycznia 2024 - 13:29:15
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy