Opublikowane
Mój chłop mnie nie rozumie. On ma mieszkanie, nowy samochód, na dużo sobie pozwala. Ja mam zupełnie inny zawód i możliwości zarobkowe.Sporo odkładałam i chciałam kupić nieruchomość aby mieć zabezpieczenie. Nie wychodzi mi, taka sensowna nieruchomość to 500-600 tysięcy.Myślałam, że do 400 coś się znajdzie ale nie ma takiej możliwości.Było mi smutno, odkładałam dalej. W międzyczasie zainwestowałam żeby podnieść swoje kwalifikacje ale marne z tego dodatkowe zarobki i myślę co by tu dalej zrobić.On mi ciągle mówi, że po co ja się martwię skoro mamy wszystko. To jest głupie gadanie, on ma ja dopiero próbuje cokolwiek mieć i ciężko na to pracuje.Nie rozumiem jego punktu myślenia i dlaczego on tak to bagatelizuje... Sytuacja dla młodych osób jest trudna, mi też czasami jest ciężko. Wolałabym odrobinę pocieszenia albo chociaż żeby unikał mówienia do mnie takich głupot.Przez to rozważam czy związek z kimś, kto bagatelizuje moje problemy i troski ma jakikolwiek sens... #zwiazki #zalesie
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@masur1 ja też będę brać kredyt. To nie była nagła decyzja a od kiedy pracuje to powoli się szykowałam do tego tylko ceny zwariowały. Dla mnie to nie jest dobra sytuacja bo zostać bez dachu nad głową albo bez żadnego zabezpieczenia to nie jest miła wizja. Co na starość?Związki też się rozpadają, nie wiadomo którego dnia może coś takiego się wydarzyć więc liczenie na kogoś jest głupie.Ja nie mam nie wrócić, nie mam domu rodzinnego czy czegokolwiek. Wszystko muszę sama i zabezpieczyć się na przyszłość też muszę sama.
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clrc6f2mx00r50mi3wl2jqvrx

Dodane: 13 stycznia 2024 - 15:42:24
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy