Spotykam się z dziewczyną okolo 3 lat, jesteśmy zaręczeni i obecnie planujemy wesele. Narzeczona mieszka z Matką, razem pracują w swojej firmie, dojeżdżają do pracy i ogólnie spędzają bardzo duzo czasu razem. My spotykamy sie czasami po pracy, weekendy, wspólne urlopy.Nie jest to sytuacja idealna dla mnie ponieważ wolałbym mieszkać razem ale ok, zdecydowaliśmy sie ze do ślubu bedziemy w takim związku. Od kilku tygodni przygotowujemy sie do ślubu i zaczęły sie kolejne problemy z Matką. Najpierw pod jej wpływem musieliśmy zmienić termin wspólnego oglądania sali weselnej bo one w tym czasie musza jednak pracować a do tego jej Matką chcę jechać z nami oglądać tą salę. Oczywiście bardzo mnie to wszystko zdenerwowało bo nie tak się umawialiśmy. Podobne sytuację miały juz miejsce podczas tych ostatnich 3 lat i musiałem to jakoś akceptować. Były między nami rozmowy ale bez większych rezultatów. Zawsze mowila ze za chwile bedziemy razem i wszystko sie zmieni.Ja teraz jednak obawiam sie ze nawet po ślubie moze byc tak jsk teraz a jej matka bedzie miała na nią cały czas duży wpływ. Nie wiem czy ma sens kolejna rozmowa i proba ratowania tego czy zakończyć to wszystko póki jest czas.#zwiazki #wesele

