Opublikowane

Jak poradzić sobie z zazdrością w związku?

Chciałbym sie troche pozalic, a moze zapytac czy ktos tez tak ma czy mój to odosobniony przypadek? Na wstepnie nakresle sytuacje: mamy z żoną dwojke dzieci lv0 i lv2, zona lv35. I teraz historia. Żona nie ma kompletnie zadnych zainteresowań poza hehe obejrzyjmy serial. Probowala juz: gry na gitarze, ale po kilku lekcja, stwierdziła że to nie to. Pozniej bylo stolarstwo, posiedziala w garażu moze dwa wieczory i pasję porzucila. Pozniej chcial zrobic zdjęcia to dostala na święta lustrzanke. Ostatnie zdjecie zrobila chyba w sylwesta (tak to hobby trwalo 7dni) i aparat do szafy. Oczywiście wszystkie jej próby ja sponsoruje. Troche mnie to wkurza, ale nie w tym problem. Problem jest w tym, że ja w odróżnieniu od niej, akurat mam pasje i jest nią sport (oglądanie i uprawiania). I nie wiem czemu ale kazda moja proba wyjścia na mecz, oglądania w tv, wyjscia na boisko z kolegami to żona odrazu jest obrazona, że musi zostac sama z dziecmi, że to i że tamto. I to nie jest tak że ona w tym czasie proponuje cos alternatywnego. Po prostu mam nigdzie nie iść. Jak zostane to nie robimy nic poza hehe serialami, ewentualnie bawię sie z synkiem. Dla tych co uważają, że zostawiam żonę samą z dziecmi zaznaczam że pomagam przy dzieciach. Starszego syna po pracy to przejmuje praktycznie na wyłączność. W weekendy probuje zajmowac sie dwójka żeby żona miala czas odpocząć i/lub zająć sie sobą. Czy ktos też mial? Jak sobie z tym poradzic? Jak wyrwac sie z tego chorego ukladu, w ktorym żona jest zazdrosna o kazde pojscie na silownie. Kolejny problem jest taki że czas spedzony razem, ktory proponuje mi żona, jest dla mnie kompletnie nie atrakcyjny. Czuje że oddalamy sie od siebie. Jakies pomysly? #zwiazki #hobby
319

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
spostrzegawczy-strażnik-77 pisze:
Typowo OPie, u mnie jest podobnie - żony hobby to scrollowanie instagrama i facebooka - co prawda czasami opowiada mi o ciuchach albo czymś, co tam znalazła, ale na tym się kończy - sportu nie uprawia, książek nie czyta, nie robi nic specjalnego - gdy ja proponuje jakieś opcje, alternatywy: tutaj nie pasuje jej to, tam znów coś innego, wiecznie jakieś ale - chyba ma to po swojej matce.Miałem kilka hobby, które padły przez dorosłość, brak czasu, ale też przez zazdrość mojej żony - teraz zostało mi tylko bieganie i dalej przy wyjściu czy zapisach na zawody muszę słuchać stękania i gadki typu 'a znowu idziesz? jak musisz, to idź...'. Porażka, gdy siedzę w domu i scrolluję wykop, to jest zadowolona xd Najlepiej jakoś przeciągnąć moje zajawki w jej - jedźmy na półmaraton do innego miasta - wtedy jest zwiedzanie - oczywiście bez muzeów ani niczego ambitniejszego, bo się zmęczy albo to jest nudne.Spoko, ja też nie jestem święty, mam wiele za uszami - seriale też lubię pooglądać, ale dla niej ambitniejsze są za trudne i potem weź oglądaj durne komedie albo sitcomy na okrągło. Oczywiście cnotka niewydymka, zero mieszkania razem przed ślubem i teraz wychodzi taki smród ;) Teraz też mamy dziecko lvl0 i już poniekąd się przyzwyczaiłem, ale dalej dziwi mnie jak można być tego typu osobą.Nie zrozumcie mnie źle, ja też jestem leniem śmierdzącym, trochę kiedyś się piwniczyło i nolifiło, lubię bąki zbijać itp. no ale bez przesady żeby sapać o spacer czy książkę albo coś, przecież to są takie low tier i łatwe rzeczy, że ja nie wiem.No cóż, mamy za mało oleju w głowie, żeby to omówić i wyklarować, jestem za mało ogarnięty emocjonalnie, ona też.Już parę lat temu mnie tak ograniczała i wtedy moje rodzeństwo doradziło mi się z nią rozstać, już byłem o krok, praktycznie to zrobiłem, ale się tak rozkleiła, że jeszcze dałem szansę. Ciekawe co by było gdyby...No ale spoko, ja też jestem nieźle zjebany także wyrównuję rachunku.Jak to zwykle bywa w internecie, nie wiem po co to piszę, aż dziwne, że nie skasowałem tego posta - cóź mogę powiedzieć OPie, niektóre dziewczyny takie są najwyraźniej.Poza tym, nic nie jest czarnobiałe, popatrz na to szerzej, spróbujcie porozmawiać - ale tak na serio. Nam się czasami udaje i może kiedyś poruszę kwestię z Twojego wpisu. No i rób odwrotnie, niż Ci tutaj radzą, bo po jednym mikroskrawku Waszego życia już doradzają rozwód - xDElo i pozdro z farszem
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
optymistyczny-filantrop-5 pisze:
Wybacz ale ty też nie masz żadnego ciekawego hobby. Co drugi pasjonuje się sportem. Nie jesteś nikim lepszym od swojej żony.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
precyzyjny-wizjoner-77 pisze:
Powiedz jej coś w ten deseń. "Kochanie, ja naprawdę potrzebuję sportu, żeby dobrze się czuć. To nie jest ucieczka od Ciebie ani dzieci, tylko coś, co daje mi energię. Tak jak Ty chcesz czasem odpocząć czy obejrzeć serial, tak ja chcę pójść na siłkę czy pograć. Ustalmy dni, żebym miał chwilę dla siebie i żebyśmy też mieli czas razem"A co do hobby to najpierw ja wspieraj i zachęcaj zanim kupisz drogi sprzęt lub poszukajcie coś wspólnego by sie wzajemnie motywować do działania.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

iqdk5quhid905d26x247irv4

Dodane: 31 sierpnia 2025 - 21:38:16
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy