Opublikowane
Jestem ze swoją różową ponad 4 lata. Oboje jesteśmy ledwo po 20-ste. Poznaliśmy się jeszcze w liceum, później przeprowadzka na studia - mieszkamy razem.Mamy trochę różne charaktery, ale ogólnie się dogadujemy.Mamy też problemy, które chyba mnie przerastają i możliwe że ją też.Ostatnie miesiące stała się wobec mnie obojętna. Wszędzie widzi jakieś problemy za które według niej to ja jestem odpowiedzialny. Obraza się albo ma urazę, za to że się czegoś nie domyśliłem - nie zrobiłem tego czego ona oczekiwała a w żaden sposób tego nie okazywała. Przykład : na ostatnią rocznicę związku rozmawiamy wcześniej ze nie ma sensu nic sobie kupować i ze wyskoczymy po pracy do jakiejś restauracji. Różową wróciła do domu i ja już czułem że coś jest nie tak - przycisnąłem ją, okazało się że czuję urazę bo myślała że jak wróci to będzie zrobiona romantyczna kolacja i że kupię jej kwiaty - mimo że sama nic nie zrobiła dla mnie a umawialiśmy że po prostu wyskoczymy na miasto... Kolejna sprawa to seks, a raczej jego brak już od początku związku, nie uprawiamy normalnego seksu bo penetracja ją boli, nie ma z tego żadnej przyjemnością, była u gino odstawiła tabsy anty -pod względem fizycznym jest niby wszystko okej. Miałem nawet myśli że jest aseksualna, ale bawimy się oralnie od czasu do czasu i normlanie osiąga orgazm. Co do tego też nie jest dobrze, na poczatku zwiazku zdarzyło się kilka razy w tygodniu, teraz jakbym ja nie naciskał to by nie było wcale, od jakiegoś czasu moja partnerką jest głównie prawa ręka. Jej wystarczy raz na miesiąc a przypominam że mamy ledwo 20 lat. Kwestia różnic charakteru - różową chciałby chodzić na imprezy, pić, chodzić po klubach... ona wie że ja jestem raczej spokojny, chociaż raz na jakiś czas robimy domówki albo chodzimy do znajomych, nie mam też problemu żeby wychodziła sobie z koleżankami (ale nie do klubu), potrafi mi to wypomnieć, albo naciska żebym do klubu podzedl z nią - z tym, że jak gdzieś wspólnie wychodzimy to ja dla niej nie istnieje. Przyklad: pojechaliśmy na wakacje z jej rodziną (rodzice, wujkowie i jedna para w naszym wieku), ona nie znalazła ani chwili zeby spędzić czas we dwoje w jakis romatyczny sposob, przez 3 dni nie było nawet miziania, mimo że jak to ona mówiła na wakacjach można się "wyszaleć". Nie rozmawiała ze mną, nie okazywała mi wogle zainteresowania, wszystko i wszyscy wokół byli bardziej interesujący. Czułem się trochę jakbym pojechal ze znajomym, i to tylko dlatego że zwolniło się miejsce.No i tak chciałem się pożalić bo nie mam za bardzo z kim o tym rozmawiać. Proby rozmowy z różową kończą się obwinianiem mnie. Problem seksu dla nie istnieje -ona nie uważa że to problem i nic z tym nie robi. Mam czasem wrażenie że traktuje mnie jak gorszego od siebie. Tracę samoocenę, nie czuje się w pełni facetem. Mógłbym się żalić i żalić ale ledwo zacząłem a tu już 3k znaków, tyle starczy żeby nakreślić sytuacje. #zalesie #zwiazki
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
Sorry, Miras, ale nie jesteś jej spełnieniem marzeń jeśli chodzi o wygląd.Jak pojawiłby się chad na widoku to zaraz nabrałaby ochoty na seks.Tak to już jest, dla baby większość kolesi jest poniżej przeciętnej i nie podnieca je. Robią to bo mają libido im świdruje w pipie.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Opisałeś kropka w kropkę mój związek, gdy miałem 18-20 lat. @pozdroxxx666 bardzo dobrze ci doradził i sam się pod tym podpisuję.Takie olewanie przy znajomych sprawiało, że czułem się gówno, reszta problemów identyko. Kończ tą relację, póki masz resztki sił, bo potem wpadniesz w rozpacz, a baba jak to wyczuje, to cię nie oszczędzi, znam ten typ. Początek dorosłości jest dość nieprzewidywalny, zobaczysz po latach, że wszystko wyjdzie inaczej niż chciałeś to sobie zaplanować. Do mnie też się była pierwsza zalecała. Potem się nie sprzeciwiałem, tkwiłem w tym gownie, zerwała. I ogarnąłem się, poznałem nową dziewczynę, zaczynało być spoko. Wtedy poprzednia zaczęła mi truć dupę, znowu się zalecać, ganiać za mną, być „kochana” i wszystkie poprzednie problemy jakby nie istniały. Wspominam o tym, żebyś w razie czego nie popełnił tego samego błędu co ja i nie dał się nabrać - choćby nie wiem co, nie wracaj do niej, nie wchodź w ten związek po raz drugi. Ja już byłem ogarnięty i sam to zakończyłem dość szybko, choć mimo wszystko zdążyło zaboleć. Dzisiaj sobie za to dziękuję. A żonę mam zupełnie inną i naprawdę kochaną, już 10 lat razem.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mirek, nie będę Ci tutaj pisał wykopowych wysrywów o byciu chadem, 10 bolcach na boku itp. Mimo wszystko doradzę Ci abyś uciekał z tego związku jak najszybciej bo nic z tego dobrego nie będzie, a później będzie Ci tylko trudniej odejść. Nie wiem nawet gdzie leży problem, ale czytając twój post czuję się jakbym czytał post napisany przez siebie tylko zmienić staż na 7 lat. Czy ja się rozstałem? Nie bo jestem pizdą i łatwiej mówić niż zrobić, ale radzę Ci się dobrze zastanowić nawet jeśli to będzie dla ciebie trudne. Powodzenia Mirku!
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nie ma seksu na zawołanie to od razu koniec zwiazkuona jest od tego, by dawać kiedy tylko chcesz
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ona chcę się jeszcze bawić, a przy tobie nie może. Taki typ. Taki wiek. Zacznie szukać 'nudnego' w okolicach 30tki. Tak to już jest. Związki licealne, żeby przetrwały to muszą się spotkać specyficzne charaktery. Znam tylko jedną taką parę, gdzie szybko wzięli ślub, a potem od razu dzieci.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
U mnie to samo. Problem w tym, że trwa to jeszcze dłużej i nawet po rozmowach o rozstaniu nic z tym nie robimy, bo się człowiek za bardzo przyzwyczaił i tak mu jest wygodnie. Z czasem będzie tylko gorzej, nie mam dla ciebie żadnej rozsądnej rady
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@goldstein Dbam o siebie + to ona pierwsza okazała mną zainteresowanie. Ona mnie podrywała nie ja ją.Chyba że z biegiem czasu po prostu jej się znudziłem....
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Miałem myśli że może kogoś mieć. Ale to na 99% odpada.Nie ukrywa telefonu, nie wylogowuje się z FB na wspólnym lapku więc miałem okazję coś podejrzeć i w zasadzie nie pisze nawet z żadnymi chłopami. Po robocie wraca od razu do domu, jak wyjdzie z jakąś koleżanka to zazwyczaj wstawia zdjęcia na story na IG.Chyba że jest taka wyrachowana i wszystko ma dokładnie przemyślanie i zaciera ślady jak Jacek Jaworek - w co szczerze wątpię.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clojzx46102440mm0ztcz1z8l

Dodane: 4 listopada 2023 - 13:03:31
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy