Hej, mam pewien problem ze soba. Mialem okolo 30 dziewczyn w zyciu, roznych narodowosci, rozny przedzial wiekowy. Zawsze mi cos w nich nie pasuje i sie rozstajemy. Wiem ze problem jest we mnie, poniewaz aktualnie poznalem najlepsza dziewczyne jaka w zyciu mialem. Nic jej nie brakuje ale ja chce sie ulatniac mimo wszystko i wyszukuje na sile jej wady. Jedyne co znalazlem to ze mnie nudzi, bo jest to typ spokojnej szarej myszki. Nie wiem co mam robic. Czy sie rozstac i sie z nikim nie spotykac, czy z nia byc i pracowac nad soba? Aktualnie nie widzielismy sie tydzien i nie mam ochoty sie z nia spotykac, bedzie chciala seksu a ja nie mam na to kompletnie ochoty. Mam dosc traumatyczna przeszlosc i nienawidze ludzi po prostu, siebie tez nie. Wyrzadzono mi duzo krzywdy i fizycznej i psychicznej, tez sprawy seksualne mam na mysli. Nie wiem co robic, najchetniej ucieklbym gdzies od wszystkiego, od siebie, ale to niemozliwe. Oczywiscie probowalem kilku terapii i wiem mniej wiecej co mi dolega, ale nie umiem sie z tym uporac i po prostu nie chce miec do czynienia z ludzmi raczej. Moglby ktos chlodno ocenic co powinienem robic? Mam podobny problem ze znajomymi, ze jak mnie czyms zirytuja to przez doswiadczenia z przeszlosci ich odrzucam bez sentymentow.#zwiazki #seks #psychologia

