Opublikowane

Problemy finansowe w związku

Moja partnerka (28 lat) odkąd się poznaliśmy (2 lata) ma permamentny problem z pracą. Z dnia na dzień jest w stanie rzucić pracę bo "ktoś jej coś powiedział", na kogoś się obraziła albo uznała, że ktoś ją obraził. Ma wykształcenie medyczne ale wymagana jest nostryfikacja dyplomu lub ukończenie egzaminu medycznego do którego nie ma w sumie bazy pytań a materiał obejmuje cały zakres studiów więc odwleka to w nieskończoność. Chwyta się gównoprac typu kelnerka, pomoc w firmie typu przynieś podaj pozamiataj.4 miesiące temu z dnia na dzień sobie wymyśliła kosmetologie (ta branża jest tak patologiczna że głowa mała - to nie kosmetyka z paznokciami), poszła na jakiś kurs babki z Instragramu na który wydała swoje całe oszczędności. Postanowiła założyć JDG ale w tej branży na dzień dobry wymagany jest gabinet, podstawowe wyposażenie oraz kasa fiskalna. I tak poszły całe oszczędności, klientów nie ma bo konkurencja w dużym mieście jest ogromna a to nie są zabiegi pierwszej potrzeby. Przed otworzeniem JDG żadnej analizy, biznes planu, czegokolwiek - chociażby trzymania się jednego etatu i rozkręcanie JDG na boku.No i tak sobie bimba, ledwo wystarczy na czynsz do wspólnoty (mieszkanie nie jest nasze - ja płacę odstępne wynajmującemu). Na sugestie że może jednak schować dumę do kieszeni od razu słyszę litanie "no pewnie to może ja to wszystko zamknę i pójdę znowu do kogoś, w ogóle we mnie nie wierzysz" . Już czasami z bezsilności się podśmiechuje "No, Anka, fajnie że masz hobby"Ostatnio doszedł do tego fakt, że w samochodach mam karty flotowe więc od razu nie trzeba płacić za paliwo tylko raz w miesiącu - zaczęła generować rachunki za paliwo po 400-500 zł i nie widzę zwrotu tego w żadnej formie (no bo w sumie z czego)Mam już trochę tego dosyć, dobrze zarabiam ale chciałbym mieć poczucie że jak przestanę zarabiać to to wszystko nie jebnie z dnia na dzień i nie utoniemy bo tylko ja zarabiam a ona żyje w jakimś alternatywnym świecie. Ostatnio coś pobąkiwała że po 2 latach facet powinien jakieś kroki podjąć w kierunku kobiety to powiedziałem że nie ma warunków na narzeczeństwo skoro ona nie ma zamiaru ustabilizować swojej sytuacji. Ehh, nie wiem co z nią zrobić. #rozowepaski #zwiazki #finanse
924

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
niezawodny-mentor-14 pisze:
jak ludzie to robią?
@smallboobslover: jak to jak? przeciez ma frajera pic rel to po co ma myslec i cos kalkulowac?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
niezawodny-mentor-14 pisze:
Ehh, nie wiem co z nią zrobić.
@mirko_anonim: zaczalbym od samodiagnozy jak mozesz (i po co) taka memeje nazywac partnerka? w czym ona jest partnerka?partnerka seksualna to kochanka, a pod slowem "partner" zazwyczaj rozumiemy partnera zyciowego a to cos z czym jestes to najwyzej utrzymanka
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

tme8h0alp8edxr5kqlbe1q0l

Dodane: 8 grudnia 2024 - 12:07:56
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy