Mieszkam w bloku i mam mieszkanie nad ogródkiem sąsiada, w dzień w dzień zamyka on tam swojego psa, który ujada - idzie kurwicy dostać, pisałem już post na grupie wspólnoty to niby mi odpowiedział że wyczuli domowników na uspokajanie psa , ale to nic nie dało. Dzwoniłem do zarządcy i tak jak się spodziewałem, olano mnie i kazano dzwonić na staż miejską.Zamierzam złożyć sąsiadowi i dosadnie powiedzieć że jak nic z tym psem nie zrobi to będę eskalował to sprawę. Chciałbym się zapytać wykopków jakie kroki mógłbym dalej poczynić jeśli sąsiad nie zastosuje się do mojej prośby - faktycznie mogę dzwonić na straż miejską, policje itp itd czy są też może jakieś niekonwencjonalne metody załatwienia tej sprawy. Liczę na waszą kreatywność#patologiazmiasta #bekazpodludzi #patologiazewsi #kiciochpyta #patologia

