Zbliżaja się kolejne samotne wakacje. Dalej nic sie nie zmieniło. Wychodzenie do ludzi, zmiana środowiska, zagadywanie, proponowanie, dalej NIC. Dalej nawet nie mam z kim porozmawiac. Po próbach wychodzenia do ludzi doszło do mnie, że jestem po prostu gorszą jednostką, odpadem z którym nikt nie chce się zadawać, którego nikt nie szanuje. Nie ma sensu to wszystko. Idę w przyszlym miesiącu do psychiatry, ale i tak wiem że prędzej czy poźniej skoncze na drzewie albo pod kołami pociągu, ponieważ nie da się zrobić NIC.Pamiętajcie koledzy, że tak to jest w zyciu i wbrew temu co ludzie mówią nie po każdej burzy wychodzi słońce i czasem, rzadko, są jednostki beznadziejne przeznaczone jedynie do utylizacji.#samotnosc#depresja#samobojstwo.

