Po latach spędzonych w mega dynamicznej międzygalaktycznej korporacji zatrudniłem się ostatnio w średniej polskiej firemce, nie jakimś januszexie ale też nie w ogromnej firmie która robi biznesy na całym świecie, powiedzmy że coś pomiędzy korporacją a lokalnym kołdrexpolem. Powiem wam że odżyłem i znowu życie jest piękne, koniec z cotygodniowymi bezsensownymi callami, koniec płaszczenia się do menagera zza oceanu którego nigdy się nie widziało na oczy, koniec z kejpijajami i innym ścierwem, no i przede wszystkim koniec z tą sztucznością. Przez te lata zapomniałem już jak to jest przebywać w pracy z prawdziwymi ludźmi z krwi i kości a nie z korpotrybikami nastawionymi na wieczny grind. No i ten swojski klimat i widok czerwonego na mordzie janusza prezesa klepiącego sekretarke po dupie, ehh jak mi tego prawdziwego życia brakowało. Nie moge się doczekać pierwszej imprezy firmowej, czuje że janusz poleci na ostro xDPolecam jeśli macie możliwość, rzucajcie te swoje korpokołchozy i wbijajcie do mniejszych firemek. Nawet jeśli zarobicie troche mniej to według mnie warto.#korposwiat #finanse #pracbaza

