Opublikowane
Coś ostatnio złego się dzieje w moim życiu. Ciężko mi to ubrać w słowa, ale mam wrażenie ta moja samotność, depresja i poczucie niezrozumienia przez otaczający mnie świat popycha mnie do wyjścia bez powrotu. Jeszcze ta pieprzona pogoda. Kurde, chce się trochę pożalić. Absolutnie nikogo nie winie, a zwłaszcza nieobecnego emocjonalnie ojca oraz neurotycznej matki, stosującą wobec mnie i rodzenstwa przemoc fizyczną, czy psychiczną. Już jakiś czas temu miałem pewien pozytywny przełom (zażyłem lsd) i wziąłem za swoje życie to odpowiedzialność. Mam tu na myśli fakt, że po prostu los, seria niepowiązanych ze sobą zdarzeń zgotowała mi takie dzieciństwo, a moim jedynym zadaniem było nauczenie się z tym żyć. I co? I gówno. Mieszkam na pokoju w mieście wojewodzkim, pracuje w kołchozie, codziennie towarzyszy mi uczucie samotności, za chwilę 30 na karku. Wmawiam sobie, że to nie ludzie są źli, tylko ja jestem niepelnosprawny i nie potrafię nawiązywać dłuższych relacji z ludźmi. Do głowy przychodzi mi pewien paradoks. Często na tagu są wpisy ludzi, wyrażającą ogromną tęsknotę za dzieciństwem, za beztroskimi czasami i kolorowym światem. Pod takimi treściami pojawiają się od razu krytyczne głosy "nie ma to jak dorosłość, zarabiam i wydaje, realizuje się" itp.. Ja należę do tych pierwszych, bo po prostu tęsknię za tamtą nieświadomością, nie obwinianiem się i w ogóle niezrozumieniem świata. Mimo, niewątpliwie przykrych i strasznych momentow, znów przez chwilę chciałbym byc dzieckiem, który po ubraniu spodenek zrobionych z za krótkim jeansów, koszulki z lumpa z nadrukiem Tom i Jerry oraz założeniu ulubionej czerwonej czapki z logiem bmw spędza dzień, chodząc po ceglanym płocie, a potem z dzieciakami sąsiadów siedzi do wieczora w piaskownicy. Nawet to danie po pysku od matki za ubrudzenie jasnych spodenek było by nieważne. Tylko ja, tamta koleżanka z sąsiedztwa i zielona łopatka..Eh, jak zaczynałem pisać ten post, to czułem silna potrzebę uzewnętrznienia, ale teraz ogarnęło mnie poczucie bezsensu w tym, co właśnie robię. To kolejne wołanie o pomoc, która nigdy nie nadejdzie.#przegryw #depresja #psychologia

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clo0b8zb400gx0masiy4wem0t

Dodane: 21 października 2023 - 19:25:16
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy