Moja różowa robi szopkę czy ja przesadzam? Mamy fajny związek, bardzo dobrze się dogadujemy i jesteśmy dopasowani. Niedawno poruszyłem temat założenia rodziny bo różowa będzie mieć 28 urodziny a ja już po 30 więc czas najwyższy.Ona mi powiedziała, że nie ma na to warunków bo nie kupiła swojego mieszkania jeszcze (skazana na kredyt), jest ciągle na etapie oszczędzania, zawodowo jest tak średnio, nie ma złych zarobków ale też żaden szał. Z jednej strony ją rozumiem ale z drugiej się wkurzam bo ja już kupiłem mieszkanie, mam oszczędności, stabilną sytuację zawodową i można to przecież wykorzystać. Ona mówi, że jak pojawi się dziecko to czasowo będzie wykluczona z pracy, oszczędzania na wkład, być może odetnie ją to od lepszych zarobków. Co radzicie?#zwiazki #pytanie

