Oceńcie mój plan. Chciałbym zamieszkać w jakimś tropikalnym kraju ale nie stać mnie na to. A co jeśli by tak znaleźć sobie sponsorkę? Pod tym względem ze wszystkich dostępnych opcji zostaje chyba jedynie tylko #tajlandia ale mi pasuje. Jestem dosyć wysoki, szczupły, mam jasne włosy, cerę i niebieskie oczy. Do tego mam taki młodzieńczy wygląd przez co w sklepach nadal pytają mnie o dowód osobisty a bliżej mi 30 niż 18. W Polsce oceniłbym się na 6,5/10. Tam pewnie dostałbym boosta ze względu na niską konkurencję i byłbym 7,5/10 a to już niezły wynik. W dodatku mam sporego benka a jeszcze bym sobie pogrubił kwasem to w ogóle żaden taj nie miałby podjazdu.Znalazłbym sobie na #tinder albo innej apce bogatą tajkę a takich podobni nie brakuje. Mogłaby mieć nawet >40. Byleby była szczupła a z tego co wiem bo byłem w taj na wakacjach to one wolno się starzeją i praktycznie nie łapią tłuszczu. Nieraz miałem bonera na widok takiej mamuśki.Wyobracałbym taką mamuśkę na wszystkie sposoby żeby się uzależniła od mojego BWC. Mieszkałbym w jej willi albo by mi opłacała chatę. Ona by była zadowolona i ja. A na boku bym się umawiał z młodszymi albo byśmy je zapraszali do trójkąta za zgodą sugarmommy. Pytam całkiem poważnie. Jest szansa czy mnie odkleiło?#sponsoring #randki

