Temat dla mnie lekko wstydliwy, którego podejście chciałbym spróbować zmienić.Jako #przegryw nigdy samodzielnie nie wyjechałem poza moje miasto powiatowe, jestem maksymalnie szablonowy, boję się spontanu.W tym roku postanowiłem że chce to zmienić i samotnie pojadę na koncert w mieście wojewódzkim.Problem w tym, że ja nigdy nawet nie jechałem pociągiem, nie nocowałem w obcym mieście, dosłownie całe życie w jednym miejscu.Najbardziej boję się że będzie przesiadka i wsiądę w nie ten pociąg albo coś takiego.Nie powiem, trochę się dygam, ale chcę spróbować. Jakieś porady jak to rozegrać? Ktoś miał podobny problem?#przegryw #samotnosc #depresja

