Czy macie takie wrażenie że dziewczynom 18-25 lat bardziej imponują osiągnięcia rodziców niż osobiste? Dużo pytań o rodziców, ich majątek?#pytanie
którzy szczycą się, że są STUDENTAMI PRAWA. No dobra, ale nie jesteś jeszcze prawnikiem.@quarien: wiesz, kiedys myslalem, ze chodzi o elitarnosc kierunku prawo i wysokich progow na prawo, co by prowadzilo do wnioskowania, ze jest tam jakas elita intelektualna.Tak sie zlozylo, ze mam 35 lat i w zeszlym roku zaczalem studiowac prawo od zera. Coz, chyba bardziej chodzi o to, ze nawet sredni student prawa po 2 semestrach rozumie cale zagadnienie jakim jest prawo lepiej niz 95% ludzi, ktorzy nie sa prawnikami.Z prawem jako zjawiskiem w przestrzeni publicznej jest taki dziwny paradoks, ze wszedzie ludzie maja podejscie chlopsko rozumowe do tego jak podstawy prawa funkcjonuja. A zazwyczaj w praktyce prawo stosuje sie inaczej. Tu chodzi o takie calkiem zwykle sytuacje jak najem, kwestie pracy, lecacy w kulki robotnicy ktorzy nie wywiazali sie z 15k.Zaraz jakis boomer janusz ci wyglasza swoje madrosci, kiedy ty juz umiesz rozwiazac sytuacje i dojsc swoich praw (albo napisac pozew o zaplate tych 15k i wbrew temu co sadzi boomer janusz, "sadzenie sie" nie bedzie trwalo, ani dlugo, ani nie bedzie bolesne (bo rozprawy sa online, a juz wiesz ze pozew kosztuje 32zl), przede wszystkim nie bedzie kosztowne, bo sam pojdziesz do sadu i wszystko zalatwisz osobiscieTakze takie gadanie, per JA STUDIUJE PRAWO still > ktos kto prawa nie studiuje.PS. w tym roku studenci studiow prawniczych (jednolitych magisterskich na kierunku Prawo) moga pracowac jako asystenci sedziego.Poza tym to studenci prawa zajmuja sie wszystkimi prostymi sprawami w kancelariach, gdzie sobie pracuja.Nie studiujac prawa nikt Cie w kancelarii nie zatrudni.Wiec to nie jest tak do konca, ze student prawa moze tylko pchac karuzele i robic smieszne memy. Jest to po prostu najnizszy stopien bycia "osoba uczona w prawie"
Sprawdzamy liczbę komentarzy...

