Mirki uważajcie na tych internetowych "prawników". Trafiłem do takiego jednego poprzez zrzutke, chłop uzbierał ponad 200 tys rzekomo pomagając dłużnikom, nie pobiera za to wynagrodzenia - więc działa charytatywnie, prowadzi własną strone, z której można wywnioskować, że pomaga prawnie ogarnąć długi np poprzez umorzenie, jeśli minąl termin itp no i napisałem do niego i dość obszernie wyjaśniłem swoją sytuacje i dostałem odpowiedz, ze no mirku w sumie nic juz w Twojek sytuacji nie mozna zrobic, trzeba pokolei spłacać je xD dzięki mordo, nie wpadlbym na to, że trzeba pokolei wszystko zamknąć (…