#psychologia #zwiazkiKiedyś miałem żonę i wkurwiała mnie ona rosyjskimi rzeczami, ale dzisiaj wspomnę o jednej i jestem ciekawy waszej opinii jako psychologów:Otóż kiedy robiliśmy zakupy i kasjerka powiedziała kwotę do zapłacenia, to ta moja ex rzucała do mnie taki tekst: "wyskakuj z kasy"Nie chodzi mi o to że to ja miałem zapłacić a nie ona, powiedzmy że z góry było wiadome że płacę ja.Ale co mnie w tym wkurwiało to taka nutka pogardy, ona by pewnie powiedziała że to żart, no ale dla mnie to jest żart oparty na tym że okazuje pogardę mężowi po to, aby się popisać przed kasjerką z biedronki.Co o tym myślicie?

