Założyłem ostatnio tindera. Nazbierało mi się trochę par i co ciekawe sporo dziewczyn sama zaczynała rozmowy, a ja prawie zawsze pisząc zaczynałem od ,,hej'', co znowu potwierdza, że ludzie piszący tutaj o tinderze, w większości wygadują bzdury na ten temat. Gadka szmatka, jakoś się kleiło z niektórymi, z drugimi nic się nie kleiło, ale część dziewczyn gdzie rozmowa się kleiła zaczynała się pytać o poprzednie związki. Z racji, że nie chce kłamać, to pisałem prawdę, że nie miałem, ponieważ tego nie chciałem i nie czułem takiej potrzeby. Większość dziewczyn po mojej odpowiedzi albo usuwała parę xD, nie odpisywała, albo pisała coś w stylu, że jak to jest możliwe? albo, że jest to dziwne i coś musi być ze mną nie tak. Jedna nawet po mojej odpowiedzi się spytała czy jestem prawikiem, ale po tym sam usunąłem parę z ażenowania.Naprawdę nie rozumiem dlaczego ktoś w oczach wielu ludzi, szczgólnie kobiet jest jakimś dziwiakiem, bo ktoś w wieku 26 lat nigdy nie był w związku. Teraz na piątek umówiłem się z jedną dziewczyną (23 lata) na kawę i już się nastawiam na takie pytanie czy resztę w tym stylu. Dobrze, że żadna nie pytała o to, gdzie mieszkam, bo znowu by było źle i by się dziwiły, że SAMOTNY 26 latek mieszka nadal z rodzicami i przecież to jest wstyd.Coraz bardziej się nastawiam, że w tematach związkowych trzeba lecieć w chuja, szczególnie w internecie, bo i naczej nic z tego.#tinder #zwiazki #logikarozowychpaskow

