Mam takie pytanie. Straszliwie pokłóciłem się ze swoimi rodzicami 2 lata temu. O powodach nie chcę gadać, ale nawet święty w końcu wybuchnie. Mniej więcej było tak, że po kłótni przez rok była wymiana uprzejmości i kontakt się ciągnął, bo jeszcze utrzymywałem kontakt z matką, ale z czasem uznałem, że nawet z nią nie chce utrzymywać kontaktu (a z ojcem każda rozmowa to wypominanie i wyzwiska). Kiedy powiedziałem, że nie chce się nawet z nią zadawać, nawet jak była w moim mieście nie raczyłem się spotkać, a potem zignorowałem życzenia świąteczne, to dostałem pogróżkę, że stracę prawo nawet do ewentualnego zachowku. Oczywiście odpyskowałem, że za takie pogróżki nawet na potencjalne pogrzeby nie przyjadę. Moje pytanie jest takie - czy brak kontaktu jest przesłanką do pozbawienia zachowku (zakładając wydziedziczenie testamentowe)?#rodzina #spadek #prawo

