uporządkowany-sojusznik-37 pisze:
Wierzę mocno odkąd pamiętam, choć momentu przełomowego nie było w moim życiu to kilka razy wleciało bardzo mocne doświadczenie, przykładowo jednym razem przyszedł do mnie zmarły członek rodziny, innym razem na modlitwie czułem jakby ogień mi płonął w klatce piersiowej, i znam ludzi którzy przeżyli to samo lub podobne historie, takich którzy przeszli opętania, słyszeli głos Boga w głowie, albo mieli cudownie wymodlone uleczenie z niepełnosprawności. Mam głęboką pewność, że Bóg istnieje, ale nikogo nie przekonuję bo i tak zawsze się znajdzie ktoś kto mi zarzuci kłamstwo, albo mnie wyśmieje że mi się coś przyśniło. I mają takie prawo, jeśli ktoś nigdy czegoś podobnego nie przeżył to nic dziwnego że będzie podważał takie historie. Ale polecam poruszać takie tematy na żywo ze znajomymi, ludzie dookoła maja często niesamowite przeżycia i jeśli są słuchani i szanowani to chetnie się dzielą nimi.