Opublikowane

Moje doświadczenia z prostytutkami i sponsoringiem

Piszę z anonima, bo tak średnio mam ochotę chwalić się swoją głupotą oraz faktem, że sperma rzuciła mi się na mózg.Jestem singlem, w dodatku niezbyt atrakcyjnym, więc jedyna moja szansa na seks to prostytutki oraz "sponsoring". Pewien czas temu poznałem laskę przez internet, która szukała właśnie sponsora. Tłumaczyła, że nigdy wcześniej tego nie robiła i zecydowała się na to, bo jest w finansowej dupie. Bardzo szybko też pojawił się też temat kasy - chciała ode mnie "pożyczyć" 1000zł, bo nie miała co jeść. Na spotkanie w realu nie było wtedy szans, bo mieszkała dość daleko ode mnie a ja średnio mogłem wziąć dłuższe wolne. Pierwszy głupi krok, który zrobiłem, to danie jej tej kasy. Odwdzięczyła się nudesami.No i tak ta znajomość zdalna ewoluowała - kasa za nudesy. Po około miesiącu zorientowałem się, że jest w finansowej dupie, bo jest typową borderką - pieprznięta, z tatuażami. Miała długi, była zwalniania z każdej pracy, którą dostała. Oczywiście manipulowała. Na początku wychodziłem z założenia, że skoro zainwestowałem, więc przynajmniej porucham jak się w końcu spotkamy. No ale potem doszedłem do wniosku, że na bank wrobi mnie w ciążę, więc lepiej zawiązać sobie penisa na kokardkę. Odciąłem kontakt.O innych kwiatkach, takich jak to, że koniecznie musi mieszkać w Wawie, bo tam jest Nations of Fire (swoją drogą, to trochę przypomina sektę), już nie wspomnę.No i zaczęła się drama - telefony, wiadomości, maile. Znowu zwolnili ją z pracy, nie ma na mieszkanie, jest w złym stanie psychicznym. Olewałem, blokowałem, nie dawałem kasy. Aż w końcu dostałem maila od niej, że "zrobiła coś głupiego i teraz jest w szpitalu". Nie wiem nawet co to dokłanie zrobiła. Czy próbowała zrobić magika? Czy po prostu dała dupy za kasę innemu, a koleś się z nią nie patyczkował do tego stopnia, że wylądowała w szpitalu.Średnio chcę mi się w to wszystko pakować przyznam szczerze. Mam poukładane życie i nie chcę mi się babrać z tym syfem. Laska potrzebuje terapii, może nawet tymczasowego zamknięcia w pokoju bez klamek. Nie zamierzam za to płacić. Z drugiej strony, trochę mi jej jednak szkoda.#seks #zwiazki #logikarozowychpaskow
011

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
zrównoważony-mirek-54 pisze:
Nie wiem sam ile takich przebolcowalemz ale ani złotówki im nie dalem, a zapominałem o nich czasem jeszcze będąc w środku
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

km1942xp9tse9p50lqhqk24r

Dodane: 11 października 2024 - 17:46:09
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy