Lvl 24, pojebie mnie niedługo #zwiazki Dlaczego nie mogę mieć tak jak niektórzy moi kumple, którym trafi się pierwsza lepsza ładniejsza laska i myślą sobie "No i fajnie, mogę być z nią w związku" i bez większych przemyśleń są ze sobą szczęśliwe kilka lat. Przez okres studiów miałem kilka związków i kończyły się głównie przez mój overthinking. Zawsze mi coś nie pasuje, np. kierunek który studiuje, to czy mamy wspólne zainteresowania, to jak się zachowuje, to jak ze sobą piszemy, co lubi a czego nie. W końcu dochodzi do tego momentu że staram się to ignorować, wchodzę w związek, ale ta jedna rzecz która mi nie pasuje zaczyna psuć mi całe odczucie więc kończę związek.Nie wiem dlaczego tak jest, mam wrażenie że stworzyłem sobie w swojej głowie ideał dziewczyny który próbuję znaleźć ale może być to zgubne i nigdy się nie wydarzyć. Na pewno też też mierzę wysoko i dziewczyny które wydaje mi się że spełniają moje wymagania nie są z kolei zainteresowane mną.Teraz spotykam się z dziewczyną która jest mega kochana, troszczy się o mnie, chce się często spotykać - marzenie wielu Mirków tutaj, ale nie pasuje mi jakie studia wybrała i co za tym idzie jaką będzie mieć ścieżkę zawodową. I mam doskonale świadomość tego że jest to pierdoła i jestem chujem że oceniam dziewczynę przez pryzmat tego ale jest to rzecz która będzie mi głębi duszy przeszkadzać cały czas rozmyślając o naszych planach na przyszłość.Jestem tym już zmęczony. Tym że nie mogę nikogo znaleźć kto by mi w pełni pasował i tym że ranię inne osoby gdy próbuję jednak zbudować jakiś związek. Chciałbym nie myśleć i po prostu z kimś być. Chciałem to z siebie wyrzucić.#niebieskiepaski #rozowepaski

