Gdy jakieś 20 lat temu skończyłem szkołę i zaczynałem swoją pierwszą pracę (oczywiście za minimalną krajową), to za stawkę godzinową mogłem kupić, np. 5-6 bochenków chleba baltonowskiego albo konkretne śniadanko do pracy (takie wiecie- świeże bułki, wędlina, pomidor, słodka bułka i jakieś jabłko do tego), ewentualnie zatankować 1,5 litra benzyny 95, a na m2 działki budowlanej w mojej wiosce musiałem pracować 6 godzin.Dziś przyszedł do pracy MŁODY. Właśnie skończył szkołę i zaczyna swoją pierwszą pracę (oczywiście za minimalną krajową). Wiecie co może sobie kupić za swoją stawkę godzinową? Prawie dokładnie to, co ja 20 lat temu, bo tylko z benzyny może sobie kupić więcej niz ja wtedy niż ja wtedy. I to głównie dzięki programowi CPN.Szkoda, że nie pamiętam po ile wtedy były mieszkania w mojej okolicy...#inflacja #ekonomia #polska #ceny #gownowpis

