Mam nową #kia #niro. Jeżdżę regularnie, ale lokalnie - przejeżdżam tylko około 2,000 km w ciągu roku. Mam 7-letnią gwarancję Kia, wymagającą corocznych przeglądów w autoryzowanym serwisie. Przeglądy nieparzyste są olejowe i tańsze, przeglądy parzyste - mechaniczne i droższe. Pierwszy serwis (do roku i przy 2k km u mnie) kosztował mnie 900 zł. Drugi serwis (do dwóch lat i przy 4k km u mnie) ma kosztować mnie... około 2000 zł!1. Czy przegląd teraz i tak wysoki koszt są faktycznie konieczne, czy ktoś próbuje zarobić na mojej ograniczonej wiedzy z zakresu motoryzacji?2. Czy wystarczy coroczna wymiana podstawowego filtru w klimatyzacji, czy warto wydać kilka stówek na opcjonalny czynnik odgrzybiający, rekomendowany przez serwis? Czy jego pozostałości są potem obecne w klimatyzacji w znaczących stężenieach i śmierdzi/może przenikać do organizmu? Jestem dość wrażliwy na takie chemikalia (ale także i na pleśni). Samochód jest garażowany na zewnątrz.3. W serwisie chcę zamontować sobie chlapacze + usunąć naklejkę z logo salonu, co po 2 latach pewnie będzie wymagało lekkiego polerowania lakieru w tym miejscu. Usunąć naklejkę w serwisie, czy już w salonie #detailing, gdzie planuję a) gruntowne mycie zewnątrz-wewnątrz, b) korekcję kilku zarysowań/odprysków, c) zabezpieczenie folią PPF w kluczowych miejscach d) ewentualnie woskowanie lakieru (podwozie już zabezpieczyłem)?Nowa hybryda sprawdza się idealnie dla rodziny i przy regularnych, dużych zakupach, ale koszt przeglądów + pełnego ubezpieczenia (3000 zł/rok!) skłania mnie do zastanowienia się, czy zakup nówki nie był przesadą...#pytanie #auto #auta #samochod #samochody #motoryzacja #serwis

