Siema Mirki i Mirabelki,#pracbaza #korpo #korposwiat #pytaniedoekspertaPracuję w korpo z branży fintech, w którym jest spora kasa za polecenie.I tak: jeden koleś który ma dziewczynę w HRach polecił już kilka osób (ponad 8 na pewno) i jest "liderem poleceń", a jak inni polecają to jest często 'reject' bez rozmowy albo lipny 1 etap.Co byście zrobili na moim miejscu? Zgłosili to gdzieś? Kręcili Małysza?Proceder trwa od roku i jest niemal pewne, że ktoś inny kompetentny się nie dostał, bo tam trwa jakiś układ. To są naprawdę duże pieniądze od 1 osoby.Nie jest przecież możliwe żeby tylko ta jedna osoba miała genialnych ludzi do polecania. Gdy chodziło o moje 2 polecenia to jeszcze nie miałem podejrzeń, ale teraz widzę że inni mają tak samo, np polecili 3 osoby w 5 lat jak pracują, i żadna się nie dostała XDOstatnio znajoma poleciła koleżankę, którą znam. Zjada nas wszystkich pod kątem wiedzy. Stanowisko dopasowane. Umiejętności twarde dobre, i miękkie też. I co? Reject z automatu :) a na to stanowisko przyszła osoba od tego gościa :D

