Opublikowane

Jak zerwać z chłopakiem bez ranienia go?

Mirki, powiedzcie, jak najlepiej zerwać z chłopakiem, żeby zrobić mu jak najmniej krzywdy?Ogólnie relację mamy ok, w sensie - rzadko się kłócimy i dobrze się nawzajem traktujemy (mamy oboje ugodowe charaktery), ale też nigdy nie byliśmy specjalnie blisko, nie mamy praktycznie nic wspólnego, nie ma głębokich rozmów, nie spędzamy razem czasu, seks jak się trafi to może raz na 2 miesiące i bardzo taki sobie, bo brakuje chemii. Trochę związek wychodzony, tzn. on był bardzo uparty i naciskał tak długo, aż zgodziłam się spróbować, chociaż bez entuzjazmu. Nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek mogło być lepiej, raczej i tak się rozstaniemy, choć trudno powiedzieć kiedy.No i domyślacie się, poznałam kogoś innego. Od razu zaznaczę, że nie doszło do fizycznej zdrady ani nie mam takiego zamiaru, a kiedy poznałam mojego przyjaciela, to on sam był w związku, w dodatku (w przeciwieństwie do mnie) w bardzo szczęśliwym. Dlatego rozmawianie z nim wydawało mi się bezpieczne, trochę taka koleżanka z pracy, z którą można pogadać, kiedy partner mnie nie rozumie albo nie ma dla mnie czasu, tematów nigdy nie brakowało. Ogólnie też mój przyjaciel nie jest typem mężczyzny, który by próbował zaciągnąć do łóżka czy nawet flirtował, w dodatku jego wieloletnia partnerka była ekstremalnie atrakcyjna (piszę to jako heteroseksualna kobieta, więc uwierzcie, że nie przesadzam), także nie brałam pod uwagę, że mogłabym mu się spodobać, dosłownie idealny przyjaciel. Problem w tym, że on nagle rozstał się z partnerką (mają też dzieci), bardzo to przeżywał, więc starałam się go jakoś podnosić na duchu, no i jak się domyślacie, zaczęliśmy rozmawiać na bardziej osobiste tematy i bardzo się zbliżyliśmy.Ja zakochałam się bardzo szybko, bo po prostu w obecnym związku czuję się bardzo samotna. Możecie pisać, że tylko szukałam okazji, że tak to jest, jak dziewczyna ma kolegów, co tam chcecie. Ale ja myślę, że to było nieuniknione, i płeć jest tutaj nieważna, ale jeśli jesteś w związku bez uczuć, to prędzej czy później poznasz kogoś, kogo bardzo polubisz. I w sumie długo myślałam, że na tym się skończy, takie uczucie platoniczne, fajnie, że wreszcie mam z kimś pogadać i tyle, ale mój przyjaciel zaczął subtelnie sugerować, że też jest we mnie zakochany.I ogólnie jest to słaba sytuacja, bo czuję się nie fair tak względem partnera, jak i mojego przyjaciela. Więc po prostu nie widzę innej sytuacji niż zakończenie obecnego związku, nawet jeśli z mojej nowej relacji ostatecznie nic nie wyjdzie, co jest oczywiście prawdopodobne.Więc to bardziej pytanie o to, jak zerwać, co powiedzieć (a czego nie powiedzieć), żeby mój obecny partner nie miał wieloletniej traumy. To w sumie mój pierwszy poważniejszy związek, więc nie mam doświadczenia w zrywaniu, nie mam też urazy do mojego obecnego partnera, bo on nic złego mi nie zrobił, po prostu od początku byliśmy niedopasowani i moim błędem jest to, że zgodziłam się w to wejść, a jego że był aż tak bardzo uparty, nawet kiedy mówiłam, że ja tego do końca nie widzę.Jak macie na koncie jakieś rozstania, które wydawały wam się ok i rozeszliście się w zgodzie (nawet jeśli okoliczności były inne), to też możecie opisać, na pewno będzie to dla mnie duża pomoc, a mojemu niebieskiemu może łatwiej się będzie pozbierać.#logikarozowychpaskow #kiciochpyta #zwiazki
08

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
aktywny-analityk-12 pisze:
Mirki, powiedzcie, jak najlepiej zerwać z chłopakiem, żeby zrobić mu jak najmniej krzywdy
@mirko_anonim: poczucie krzywdy jest osobistym odczuciem. To on może czuć krzywde, Ty nie możesz mu jej zrobić lub niePrawda jest taka, że jak nie chciałaś mu robić przykrości to trzeba było być uczciwym i nie godzić się na związek, który Cię nie interesował.Oklamalas siebie, że "może być jak jest" mimo, że od początku się nie zapowiadalo.Piszesz, że nie ma bliskości, więc on nie rozumie niczego, pewnie wcale go nie martwi brak pozycia i intymności, bo ma to gdzieś (pewnie min dlatego tego nie ma).Tak jak pisalem krzywdzi się sam, tak samo kłamiąc sobie, że ten związek jest sukcesem, a nie porażka (bo dużo energii w to włożyl i unika dysonansu poznawczego)
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-obserwator-32 pisze:
Opisałaś nam składnie wszystkie swoje przemyślenia i odczucia. Skoro oboje jesteście na poziomie, to po prostu powiedz mu wszystko to, co nam. Myślę że nie ma nic gorszego przy zerwaniu, niż odgrywanie jakiś scen jak z filmu i wygłaszanie szablonowych formułek. Niech to będzie wasze rozejście się, a nie zerwanie - przecież sama piszesz, że dawałaś mu znać w trakcie, że nie jesteś przekonana do pogłębienia waszej relacji. A jeśli szczerze wspomnisz mu o tym, że kogoś poznałaś, to cokolwiek sobie pomyśli o Tobie, nie będzie aż tak bardzo obwiniał siebie. I wreszcie na koniec - odpowiedzialność za uczucia drugiej osoby, nawet bliskiej, ma swoje granice i ty też po zerwaniu nie powinnaś nadmiernie rozmyślać jak przyjął Twoją decyzję, czy nie będzie miał traumy itd. Ważne żebyś była z nim szczera i zachowała się zgodnie ze swoim sumieniem.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ydkq6flzdcwrrqanl5o2dkok

Dodane: 22 października 2024 - 19:41:52
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy