Ciekawy jestem czy macie w swoim otoczeniu podobne przypadki ?Było sobie 2 kumpli, dobre ziomki ze szkoły średniej. Jeden uczył się dobrze - sporo osiągnął, poszedł w dyrektory i miał realną władzę w pewnej firmie. Drugi - nie układało mu się w życiu. Miał gównopracę za najniższą, nie był skory do rozwoju itd.Ale od czego się ma kumpli. Ów dyrektor wykorzystując swoją wysoką pozycję wciągnął tego swojego ziomka do firmy na jakieś ambitniejsze stanowisko. Pensja od razu większa. Koleś chwilę popracował i poszedł w pizdu do innej firmy na jeszcze lepsze stanowisko za jeszcze większą kasę. Niestety jak to w życiu bywa - odkąd sam zaczął robić karierę, całkowicie zapomniał o swoim koledze dzięki które tak naprawdę ma to co ma. Ktoś powie, że osiągnął to dzięki swojej pracy. W jakimś stopniu tak, ale gdyby nie dostał tej "trampoliny" czyli pierwszego kroku i nie został wyciągnięty z tego marazmu i gównostanowiska, to na 99,99999% dalej tam by tkwił, jebiąc za najniższą. Pamięć niestety ludzie mają krótką i olewają czy zapominają o tych, którzy kiedyś im badzo pomogli. Liczy się to co tu i teraz. Taka to smutna prawda.#gownowpis #pracbaza

