Opublikowane

Jak żałowałem zakupu mieszkania - osobiste doświadczenia

A poskarżę się wam. Kupiłem rok temu mieszkanie. Była "okazja", bo wjechał ten kredyt 2%. Na rynku szaleństwo, bo dosłownie trzeba było mieć dzień czy dwa do namysłu. Myślałem o kupnie kawalerki. Priorytetem była lokalizacja. I trafiłem ładne maleństwo 30m2 za 19k za m2 w nowym wieżowcu, coś bardzo podobne do tego co dotychczas wynajmowałem. Niestety pochwaliłem się tym w pracy, rodzinie, znajomym i się zaczęło - kawalerka się nie opłaca, po co takie maleństwo, a co z przyszłością, chcesz za miejsce parkingowe i komórkę dopłacać 50k. Oczywiście jak debil posłuchałem się "mądrzejszych" i kupiłem prawie 50m2 w starym bloku do częściowego remontu za 11k za m2 w nieco lepszej lokalizacji, co wydawało mi się okazją. I wiecie co? Skrajnie tego żałuję. Z jednej strony słyszę jak sąsiadka ogląda msze i TVP, z drugiej jak sąsiad odkręca wodę, w korytarzu śmierdzi tym co ludzie gotują, a drugi pokój czy osobna kuchnia są mi zbędne,. Najbardziej zabawne jest to, że bałem się hałasu pociągów, bo mieszkanie jest blisko stacji, ale to akurat najmniejszy problem. Remont szacuję na minimum 100k. A mogłem kupić tą fajną kawalerkę, mieć wszystko gdzieś i spłacać coś, z czego byłbym zadowolony i jakby się sytuacja życiowa zmieniła, to bym po prostu zmienił mieszkanie. Nigdy więcej nie będę słuchał "starszych" i "mądrzejszych". Nawet myślę o tym, żeby wrócić do najmowania kawalerki w nowym budownictwie, a obecne mieszkanie komuś wynająć.Dlatego ostrzegam - kupujcie w nowym budownictwie i olewajcie komunę. No i nie słuchajcie kogoś, kto nie jest w waszej sytuacji życiowej. Tylko mój znajomy co jest starym kawalerem mówił, że robię głupotę idąc na komunę.#nieruchomosci #budownictwo #kredyt
213

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@wredny_bombelek: Mieszkałem na 8 piętrze nowego wieżowca i powiem Tobie, że była cisza i spokój, chociaż w sąsiedztwie byłby bobasy. Gdyby nie wózki na korytarzu, to bym nie wiedział, że są. Żebym coś usłyszał musiałbym otworzyć okno w upalny dzień i sąsiad musiałby otworzyć. Tutaj słyszę jak woda leci u sąsiada (rura jest w ścianie czy co) albo sąsiadka odpala TV. Jeszcze tak debilnie kupiłem 4 piętro bez windy i czuję to latem, jak jest sauna. Być może niepotrzebnie trafiłem na 2 lata na wynajem kawalerki w prestiżowym wieżowcu (wcześniej zawsze mieszkałem w częściowo partyzanckich warunkach) i trudno mi się przyzwyczaić do gorszego standardu.W każdym razie jakbym cofnął czas to wziąłbym tą kawalerkę, a nawet wycofał się nieco z centrum, byle być w nowym budownictwie. Niestety posłuchałem się intelektualistów, którzy mają żony i dzieci albo rodziny, która pewnie chciała, żebym kupił coś większego, żeby sobie mogła w dużym mieście nocować.A jeśli chodzi o wspomnienia, to wiadomo, że najlepiej będę wspomniał akademik, gdzie na 10 m2 musiałem dzielić pokój ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator heracinsky
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

rbiobuuus60ziaujcg4xrt3a

Dodane: 26 grudnia 2024 - 21:01:10
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy