Opublikowane

Jak tracimy poczucie wartości w pracy?

Zawsze miałem łeb do interesów ( ͡° ͜ʖ ͡°).Pierwsza praca jeszcze na studiach jako programista w Javie, super warunki, praca z domku po jakimś czasie, naprawdę dobre pieniądze, zwłaszcza te parę lat temu, no miałem z 35 zł na rękę za godzinę.Skończył się jednak projekt, a ja odwaliłem i nie szukałem od razu. Potem długo nic nie mogłem znaleźć w IT, wręcz popadłem w jakąś depresję od tego wszystkiego, wyjść z łóżka mi się całe dnie nie chciało. W końcu z racji moich hobby zacząłem robotę w warsztacie. Praca już znacznie gorsza, bo na drugim końcu miasta, w kijowych godzinach, więc poza domem byłem od 8 do 18. A to wszystko za nawet nie 25 zł za godzinę i możliwość bycia zabitym przez sprężynę samochodową, gdy jeden kolega zmieniał i poleciała w moją stronę mijając na milimetry i robiąc wielką dziurę w betonowej ścianie za mną.Jakby trochę wtedy poczułem się też oszukany, bo z umawianych pieniędzy dostałem mniej, a to że zostawałem czasem godzinę dłużej nie było nawet uwzględniane nigdzie - do tego robiłem po 8-9h, a umowa na pół etatu. No wiem, sam jestem sobie winny, ale serio stan psychiczny mi jeszcze do tego nie pozwalał walczyć o siebie.Jak to rzuciłem, to znów nic nie mogłem znaleźć, nawet najgłupsze oferty nie dawały żadnego odzewu. A jak już gdzieś próbowałem, to gadali, nie no pan to tu nie zarobi tyle co programista, coś na zasadzie za duże kwalifikacje nie chcemy takiego xD.Ale znów zaczynam gównorobotę, będę sobie lutował. Za pierdzielone 4700 brutto, czyli jakieś 20 zł za godzinę na rękę. Musiałem znów brać co jest, bo nic innego mi naprawdę nie zostało, a muszę jakieś pieniądze do życia mieć. Poczucie wartości to już szoruje pod dnem, czuję się totalnie jak gówno. I nie że oceniam źle ludzi którzy za tyle robią, absolutnie, traktuję takich z takim samym szacunkiem jak kogoś zarabiającego miliony. Po prostu sam się tak czuję, bo doprowadziłem do tego moimi wyborami i brakiem umiejętności sensownych i tak dalej. Nie winię systemu, po prostu siebie. No i od utraty tej pierwszej roboty jest ze mną głównie gorzej, nigdy wcześniej nie marzyłem sobie po nocach o byciu trafionym jakimś tirem, czy rozpędzeniu się i wjechaniu w jakieś drzewo (spoko, brak mi odwagi na to, więc nie ma co się przejmować).W sumie tyle, chciałem to przelać na tekst, zamiast leżeć i tylko myśleć o tym wszystkim. Jedyne co mnie teraz jeszcze trzyma, to przebłyski że mogę się odbić od czasu do czasu i pomysł(y) na pewne przedsięwzięcie - muszę tylko uzbierać trochę kasy, dlatego potrzebowałem w końcu tej pracy i teraz wytrzymać kilka miesięcy odmawiając sobie wszystkiego i zbierając jak najwięcej i zdobywać wiedzę (czyli jak przez ostatnie dwa lata w sumie i tak).#pracbaza #praca #przegryw
01

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
energiczny-twórca-33 pisze:
Przyznaj że ci nie szło to programowanie i dlatego nie szukales pracy jako programista
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

p9fynsag1kj0or43x4lkuado

Dodane: 27 września 2025 - 13:13:56
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy