#finanse #giełda #remont #kredytMam w sumie 30k oszczędności, z czego 15k na giełdzie, 15k PPK. Pieniądze z PPK są nie do ruszenia, więc o nich zapominamy na potrzeby dalszej historii. Na giełdzie idzie mi bardzo dobrze i to ten moment, kiedy nauczona na swoich błędach zaczęłam fajnie zarabiać. No i wyszła taka sytuacja, że muszę wydać teraz niespodziewanie około 10k na remont. Nie chcę ruszać oszczędności z giełdy, bo jak pisałam fajnie mi idzie i szkoda mi tracić tych pieniędzy, a zarabiam 6.5k na rękę i odbuduje je dopiero za 3/4 miesiące. No i pomyślałam o kredycie. Nie jestem nowym klientem Velo Banku, więc nie załapię się na ten ich słynny kredyt 0% i myślałam o jakimś innym zwykłym, kredyt nie będzie mi ciążył i szybko go spłacę, no i nie wiem jak to rozwiązać ... 1. Wziąć kredyt na 10k, dać bankowi zarobić i spłacić 11, ale nie ruszać oszczędności 2. Wziąć kredyt tylko na 5k, a 5k z oszczędności3. Wziąć wszystko z oszczędności i odbudowywać je od początku

