Ostatnio z moim niebieskim rozmawialiśmy o kupnie mieszkania i wyszedł temat oszczędności. Sama mam ponad 200k mieszkając na wynajmie +/- 10 lat (obligacje, krypto, skromne życie), mój niebieski ma natomiast jakieś 10 razy mniej, mieszkając do 27 roku życia z rodzicami, wydając głównie na tuning samochodu czy Xboxa/gry (mamy po 29 lat). Od czasu tej rozmowy mam wrażenie że mój facet jest zazdrosny (?) o to ile zgromadziłam, wypomina mi że nie mam na co wydawać, bo nie mam hobby, dlatego tyle oszczędziłam, (przyznaję, jestem nudną osobą, czasami wyjdę do kina czy teatru, posłucham true crime, poczytam o krypto, ale to jednak mało interesujące zajęcia), że w sumie to on nie chce ze mną kupować mieszkania, bo przecież mogę sama (tak nie do końca, mieszkam w TOP5 miast, ciężko byłoby mi samej z kredytem, rozważam kupno w powiatowym). Pytanie do mirasow, jak Wy zareagowalibyscie na taką różnicę finansową? #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow

